Aktualności

77. rocznica śmierci por. M. Fericia

 

14 lutego 1942 r. w wypadku na lotnisku Northolt zginął por. Mirosław Ferić, as myśliwski, pilot Dywizjonu 303.
Mirosław Stanisław Ferić urodził się 17 czerwca 1915 r. w miejscowości Travnik koło Sarajewa na terenie obecnej Bośni i Hercegowiny. Pochodził z mieszanego polsko-chorwackiego małżeństwa. Oboje rodzice, Ivan i Zofia z domu Babińska, z zawodu byli nauczycielami. Po śmierci ojca w czasie I wojny światowej, w 1919 r. matka Fericia zdecydowała się na powrót do Polski i osiedlenie się w Ostrowie Wielkopolskim. Mirosław uczęszczał tam do Szkoły Powszechnej im. Tadeusza Kościuszki, potem do Państwowego Gimnazjum Męskiego. W maju 1935 r. zdał maturę , po której odbył kurs unitarny w Szkole Podchorążych Piechoty w Różanie i przyjęty dostał się do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Po promocji na podporucznika pilota (15 października 1938 r.) przydzielony został do 111 Eskadry Myśliwskiej w III/1 Dywizjonie Myśliwskim 1 Pułku Lotniczego.
Przed wybuchem jego jednostkę włączono do Brygady Pościgowej i przesunięto na polowe lotnisko Zielonka pod Warszawą. 3 września Ferić brał udział w walce z Bf 110 nad Warszawą. W wyniku ostrzału jego i dwóch innych pilotów spadł jeden Messerschmitt (każdy z Polaków dostał po 1/3 zestrzelenia), jednakże goniący za wrogiem Ferić sam został trafiony. Pocisk z działka Bf 110 odstrzelił przy podstawie drążek sterowy, wobec czego pilot zmuszony był wyskoczyć. P.11c „4” rozbiła się w lesie, a lekko poturbowany pilot opadł na spadochronie kilkaset metrów dalej. Do dywizjonu wrócił tego samego dnia podwieziony autem. 8 września patrolując okolice miasteczka Podłęż, zaatakował i zapalił rozpoznawczego Hs 126. W ciągu kolejnych dni latał na patrole i wraz ze swoją jednostką posuwał się na południowy zachód. Wreszcie, 17 września 1939 r., na P.11c z III/3 Dywizjonu Myśliwskiego przeleciał granicę rumuńską i lądował na lotnisku w Czeroniowcach. Został internowany w obozie w Focsani. Szybko wydostał się z niego, dotarł do niewielkiego portu Bałczik nad Morzem Czarnym i na pokładzie greckiego statku do przewozu owiec „Aghios Nikolaos”, 15 października 1939 r., odpłynął do Bejrutu. Tam przesiadł się na francuski „Ville de Strasbourg”, którym 29 października dotarł do Marsylii.
Z grupą oficerów lotnictwa zakwaterowany został w koszarach w Salon, zaś w połowie grudnia 1939 r. przeniesiony do Lyon-Bron, przydzielonej Polakom bazy lotniczej. Do wiosny 1940 r. odbył przeszkolenie na myśliwskich MS-406 i oczekiwał na przydział do któregoś z powstających dywizjonów myśliwskich. Nie doczekał się jednak i w 11 maja 1940 r. trafił do formowanego I Klucza Kominowego pod dowództwem kpt. Zdzisława Krasnodębskiego, w skład którego weszli byli myśliwcy Brygady Pościgowej. Pierwsze zadania klucz wykonał 17 i 18 maja, lecz 19 maja Ferić otrzymał rozkaz powrotu do Lyon-Bron. Przydzielony został do III Klucza Kominowego dowodzonego przez kpt. Kazimierza Kuziana. 20 maja myśliwcy odjechali do Nantes, gdzie osłaniać mieli zakłady lotnicze. Z powodu dezorganizacji (Polakom dopiero po paru dniach dano do dyspozycji zdezelowane Morany, były duże problemy z łącznością itp.) klucz wszedł do akcji dopiero 3 czerwca. Wykonywał patrole na tyłach fronu i podczas kampanii francuskiej nie miał styczności z nieprzyjacielem. 14 czerwca niespodziewanie z lotniska odleciały przebywające tam dotychczas francuskie jednostki, pozostawiając Polaków samych. W tym samym dniu Ferić odleciał na Moranie do La Rochelle, skąd 19 czerwca wypłynął do Anglii. 23 czerwca dotarł do Liverpoolu.
Po krótkim pobycie w Blackpool, 2 sierpnia 1940 r. przydzielony został do formującego się w Northolt 303 Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki, spadkobiercy tradycji 111 Eskadry Myśliwskiej. Przeszkolił się na Hurricane’ach i od 31 sierpnia latał bojowo. W tymże dniu zestrzelił nad Biggin Hill na pewno jednego Bf 109. 2 września, podczas kolejnej walki z Bf 109 nad kanałem La Manche, zgłosił jednego jako prawdopodobnego, jednakże sam został trafiony. Osłaniany przez sierż. Jana Rogowskiego lądował z dymiącym silnikiem przymusowo w Eythorne, nie odnosząc obrażeń. 6 września zestrzelił jednego Bf 109, kolejnego zniszczył 15 września podczas walki rano, a po południu jednego Bf 110. 27 września po raz drugi zestrzelił dwa samoloty jednego dnia – walcząc z wyprawą bombową nad Horsham zaliczył po jednym He 111 i Bf 109. 5 października brał udział w ataku na krąg kilkunastu Bf 110, osłanianych z góry przez Bf 109 i zestrzelił jednego dwusilnikowego Messerschmitta.
27 maja 1941 r. na falach radia BBC Ferić przemawiał o sukcesach polskich lotników w Wielkiej Brytanii. 22 czerwca 1941 r. lecąc w osłonie bombowców nad Hazebrouck zestrzelił jednego Bf 109, a pięć dni później uszkodził kolejnego na ziemi (zwycięstwo to omyłkowo zostało uznane przez komisję Bajana za odniesione w powietrzu i dopisano je do konta zestrzeleń pilota). W połowie października 1941 r. został przeniesiony na odpoczynek i do końca stycznia 1942 r. był instruktorem w jednostce wyszkolenia bojowego 58 Operational Training Unit w Grangemouth.
14 lutego 1942 r. wystartował na Spitfirze VB RF-K (BL432) na lot treningowy. W okolicach lotniska z niejasnych przyczyn samolot rozpadł się w powietrzu. Maszyna spadła, wbijając się pionowo w ziemię na głębokość blisko dwóch metrów. Pilot zginął na miejscu. Jego ciało złożono 19 lutego na cmentarzu Northwood Cemetery w Northwood w Northwood. Porucznik (Flying Officer) Mirosław Ferić odznaczony był Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 8822), dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Medalem Lotniczym, Polowym Znakiem Pilota (nr 325) oraz Distinguished Flying Cross (był jednym z pięciu pierwszych lotników polskich, którym je nadano).
Ferić od lata 1939 r. prowadził pamiętnik, w którym spisywał swe wojenne przeżycia. Częstokroć prosił kolegów, by umieszczali w nim swoje relacje. Po przybyciu do Anglii pamiętnik Fericia przemienił się z czasem w kronikę działań bojowych 303 Dywizjonu, bogatą w liczne wycinki prasowe, wpisy pilotów i fotografie. Po śmierci Fericia opiekę nad kroniką przejął por. Zygmunt Bieńkowski. Obecnie pamiętnik-kronika 303 Dywizjonu przechowywany jest w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego w Londynie.
Jest patronem Szkoły Podstawowej nr 11 w Ostrowie Wielkopolskim. Jego portret widnieje na samolocie MiG-29 nr „111” z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim.

Co roku odwiedzamy Jego grób na Northwood Cemetery. Spotykamy się tam z Jego synem Philipem i wspominamy bohaterstwo naszych chłopców. Za pierwszym razem Philip Ferić spytał o wiek jednego z naszych działaczy. Gdy usłyszał, że 26 to odpowiedział „mój ojciec w tym właśnie wieku zginął…”


Źródło:
http://www.polishairforce.pl/feric.html

AW