Aktualności

O absurdalnych decyzjach FIFA, Romanie Rybarskim, niepodległości Polski i planach na przyszłość

 

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z Panem Romanem Zatorskim, który odpowiedział na kilka naszych pytań dotyczących skandalu, do jakiego doszło podczas Mistrzostw Świata, w trakcie meczu Polska – Senegal w Moskwie, w dniu 22.06.2018 roku.

1. Patriae Fidelis: Proszę powiedzieć coś o sobie.

Roman Zatorski: Witam serdecznie, jestem mieszkańcem zatorszczyzny od urodzenia, kibicem piłkarskim. Z zamiłowania historykiem, fascynatem Idei Narodowej oraz patriotą. Na Mistrzostwach Świata w Rosji nasz region był reprezentowany przez kilka osób.

2. PF: Dlaczego zdecydował się Pan na ten wywiad?

RZ: Skandal do jakiego doszło podczas meczu wart jest szerokiego opisania. Otóż, przedstawiciel międzynarodowego stowarzyszenia zajmującego się organizacją meczów w piłkę nożną próbował narzucić nam, Polakom, swoją własną wizję historii naszego kraju. W takich sytuacjach należy reagować natychmiast. Sprawa moim zdaniem ociera się niemal o skandal polityczny. Nie można tego tak zostawić. Wierzę, że w tej sprawie głos zabiorą znawcy historii, inicjatywy historyczne, które odwołują się do dziedzictwa ruchu narodowego, politycy oraz każdy, kto tak jak ja poczuł się urażony decyzją skonfiskowania flagi zawierającej ten, jak to nazwano, “symbol ekstremistyczny”.

3. PF: Proszę opisać przebieg tego wydarzenia.

RZ: W 42. minucie meczu nasza flaga została zerwana przez przedstawiciela FIFA, na wniosek polskiego obserwatora z ramienia tej organizacji. Mieczyk Chrobrego został bowiem uznany za “symbol ekstremistyczny”. Co ciekawe, flaga została dopuszczona na stadion przez tego samego przedstawiciela FIFA podczas wejścia. Stwierdził on w otoczeniu ochrony, że flaga będzie do odbioru po zakończonym meczu. Po spotkaniu Polska – Senegal flaga nie została oddana i obserwator FIFA był nieosiągalny.

4. PF: Do kogo należy flaga i skąd wziął się na niej Mieczyk Chrobrego?

RZ: Flaga jest własnością kibiców pochodzących z szeroko pojętej zatorszczyzny. Powstała, aby pokazywać światu, że jak mówi popularne powiedzenie “nie mówimy szeptem, gdy mówimy skąd jesteśmy”. Czy to w podróży, czy podczas meczów reprezentacji Polski. Znajduje się na niej herb Polski, bo po pierwsze jesteśmy dumnymi Polakami oraz nasza, autorska wizja herbu naszego miasta. Doszliśmy do wniosku, że zwłaszcza teraz, gdy nasze miasto zaczyna być kojarzone jedynie z różnymi formami infantylnej rozrywki dla dzieci musimy przywrócić do powszechnej świadomości osoby i wydarzenia, z których nasze miasto może być dumne.

Najlepszym przykładem jest tutaj postać Romana Rybarskiego – zapomnianego zatorzanina. Jednego z najwybitniejszych profesorów ekonomii w historii Polski. Narodowiec, poseł II i III kadencji, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Warszawskiego.

W 1924 r. redagował ostateczny projekt ustawy o Banku Polskim i po jego powołaniu wszedł w skład pierwszej Rady Banku. Zamordowany został  w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau.

Kolejne osoby to nasi, zatorscy Żołnierze Wyklęci działający w szeregach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego – oddział „Burza” pod dowództwem porucznika Mieczysława Wądolnego ps. „Granit”, „Mściciel”. Była to polska, konspiracyjna organizacja wojskowo-polityczna o charakterze narodowym.  Oni również posługiwali się symbolem Mieczyka Chrobrego a ich głównym celem było przeciwstawienie się przejmującym władze komunistom w latach powojennych.

Bazując na tych chwalebnych wzorcach zdecydowaliśmy, że na naszej fladze musi pojawić się symbol Szczerbca.

5. PF: Pańska informacja o kradzieży flagi przez delegata FIFA wywołała ogromne poruszenie wśród polskich kibiców piłkarskich oraz w mediach.

RZ: Tak, to prawda. Chciałbym przy okazji podziękować wszystkim, którzy nagłaśniali tę bulwersującą sprawę. Jako osoby z tych terenów, które były na meczu dostaliśmy mnóstwo słów wsparcia od kibiców drużyn piłkarskich z niemal całej Polski. Cieszy bardzo, że tak wiele osób podziela naszą opinię, że nie można nad tym przejść do porządku dziennego. Zapewniam również, że tak tego nie zostawimy. Za pośrednictwem waszego stowarzyszenia skontaktował się z nami prawnik chętny pomóc w udzieleniu ekspertyz prawnych mających na celu usunięcie tego tego symbolu z listy FIFA. To będzie nasz nadrzędny cel.

Wszystkich, którzy mogą w jakikolwiek sposób pomóc, chcą podzielić się radą, lub być może znaleźli się kiedyś w podobnej sytuacji, proszę o kontakt.

6. PF: Mieczyk Chrobrego, lub inaczej Szczerbiec. Co to za symbol?

RZ: Po pierwsze i najważniejsze symbol Mieczyka Chrobrego nie jest w naszym kraju zabroniony ani też kojarzony z żadną ekstremą. Jest za to kojarzony z osobami, które przyczyniły się do odzyskania przez Polskę niepodległości. Zwłaszcza teraz, dokładnie w stulecie tego wydarzenia, musimy pamiętać o Romanie Dmowskim. To on stanął na czele Polskiego Komitetu Narodowego, uznanego na arenie międzynarodowej za oficjalne przedstawicielstwo narodu polskiego. Z inicjatywy Dmowskiego powołano we Francji 100-tysięczną Błękitną Armię generała Józefa Hallera, która później została przetransportowana do Polski, zasilając siły zbrojne. Dmowski w 1919 roku, wraz z Ignacym Paderewskim, podpisał Traktat Wersalski, oficjalnie przywracający Polskę na mapę Europy.

Szczerbiec to miecz koronacyjny królów polskich, który jest unikatowym świadectwem polskiej historii. Według legendy Bolesław Chrobry zdobył Kijów w 1018 roku uderzając Szczerbcem o Złotą Bramę. Podziwiać go można na Wawelu. Symbol ten został użyty po raz pierwszy w okresie międzywojennym, jako symbol Obozu Wielkiej Polski (OWP), ponadpartyjnej organizacji politycznej założonej w 1926 roku przez Dmowskiego właśnie.

 Studenci nauk ekonomicznych bez problem powiążą ten symbol z wybitnymi ekonomistami dwudziestolecia międzywojennego – m. in. wspomniany już Roman Rybarski – zatorzanin.

 Osoby zajmujące się zagadnieniami organizacji zbrojnych polskiego podziemia niepodległościowego okresu zarówno w czasie trwania jak i po zakończeniu II Wojny Światowej, bez problemu wymienią oddziały zbrojne związane z tym symbolem. W czasie Powstania Warszawskiego byli to m. in. partyzanci zgrupowania Chrobry II. Był to jeden z najbitniejszych oddziałów powstańczych. Jako jedyny nie oddał Niemcom ani centymetra terenu. To w jego szeregach walczył nie kto inny jak sam rotmistrz Witold Pilecki. Są to fakty historyczne, które każdy, kto posiada elementarną wiedzę historyczną, powinien znać.

7. PF: Co będzie dalej? Jakie są wasze plany?

RZ: Naszym celem jest odzyskanie flagi i wpłynięcie na FIFA, aby symbol Szczerbca został z tej listy usunięty. Jesteśmy również chętni pomóc tej organizacji w stworzeniu listy symboli, które powinny być zakazane a z niewiadomych powodów nie są.

Jeśli jednak nie uda nam się znaleźć porozumienia, to będziemy domagać się odszkodowania za stratę naszej własności a także zadośćuczynienia pieniężnego za szkody moralne w wysokości 10 000 euro, z przekazaniem na wskazany przez nas cel charytatywny. Zdecydowaliśmy, że będzie to Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

Nie ukrywam, że liczymy również na wstawiennictwo w tej sprawie Polskiego Związku Piłki Nożnej. To oni, jako organizacja piłkarska zrzeszona w FIFA, powinni mieć wpływ na to co należy zakazywać do wywieszania na meczach. Jeśli coś jest w pełni dozwolone na polskich stadionach, a nie jest na zawodach rangi międzynarodowej, to jest to przejaw zadziwiającej niekonsekwencji. Każdy zakaz niczym nieuzasadniony powinien budzić oczywisty sprzeciw. Tak też jest w tym przypadku.

8. PF: Jak Pan myśli skąd te rozbieżności?

RZ: Na razie ciężko jednoznacznie stwierdzić. Dopiero wróciliśmy z Mistrzostw Świata, gdzie dostęp do internetu mieliśmy dość ograniczony. Teraz jest czas na konsultacje z prawnikiem oraz formułowanie oficjalnej skargi do wydziału prawnego FIFA.

Będziemy domagać się również okazania analizy prawnej/historycznej, która zadecydowała, że ten symbol znalazł się na liście symboli zakazanych. Jeśli taka w ogóle istnieje, to naszym celem będzie jej obalenie. Jeśli natomiast było to widzimisię jakiejś grupy lewicowych aktywistów, którzy tą listę stworzyli oraz wysłali do FIFA, wtedy będziemy zastanawiać się co dalej.

W 2007 roku podobna sytuacja miała miejsce w Polsce. Symbol Szczerbca znalazł się na liście “zakazanych symboli PZPN”. Szybko jednak został z niej usunięty ze względu na apele środowisk naukowych, politycznych oraz ogólny skandal jaki to wywołało. Pojawiło się wtedy pytanie: kto i w jakim celu chciał, aby ten symbol został zakazany. Okazało się, że była to nieznana szerzej fundacja Uchodźcy RP, a jej założycielem oraz główną twarzą medialną był uchodźca polityczny z Kamerunu – niejaki Simon Mol. W międzyczasie został on również aresztowany za świadome zarażanie bardzo agresywną odmianą wirusa HIV. Szacuje się, że zaraził kilkanaście Polek, działaczek ugrupowań lewicowych. Zmarł w 2008 roku z powodu powikłań typowych dla osób chorych na AIDS. Wyznania jego ofiar są dostępne w internecie po wpisaniu w wyszukiwarkę jego danych.

Teraz po 10 latach od tamtych wydarzeń może się okazać, że PZPN tzw. Vademecum Simona Mola odrzucił jako źródło rzetelnych informacji, ale ta sama lista nadal funkcjonuje na szczeblu międzynarodowym. I to musi zostać natychmiast zmienione.

Czy regulamin wewnętrzny międzynarodowej organizacji piłkarskiej FIFA został stworzony na bazie przesłanek dostarczonych przez osoby postępujące w tak haniebny sposób, podkreślę jeszcze raz – celowo zarażających śmiertelną chorobą, na którą nie ma lekarstwa? Na tę chwilę nie potrafię na to odpowiedzieć. Na pewno odniesiemy się do tego po otrzymaniu odpowiedzi od FIFA.

9. PF: Co z polskim delegatem z ramienia FIFA, który zgłosił waszą flagę? Nie znał powyższych faktów?

RZ: Ciężko powiedzieć. Być może ogarnęła go tzw. “pomroczność jasna”, lub przemogła gościnność kraju, który organizował te zawody. W stanie wyższego uniesienia ludzie dokonują czynów chwalebnych. W stanie wyższego upojenia – często wstydliwych. Jedno jest pewne: osoba ta nadaje się do sadzenia marchewki a nie reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej. Wstyd panie delegacie! Miejmy nadzieję, że PZPN przychyli się do naszego apelu o upublicznienie danych osób oddelegowanych jako obserwatorzy.

10. PF: W jaki sposób flaga znalazła się na stadionie?

RZ: Flaga dotarła na stadion tak jak wszystkie inne. Co za tym idzie została okazana delegatowi FIFA – co widać na zdjęciu. Następnie po jej zaakceptowaniu została wywieszona na sektorze C222. Dopiero w 42 minucie meczu stała się niedozwolona. Nie wiemy skąd ta nagła zmiana.

Co więcej, na stronie internetowej FIFA nie znajdziemy żadnej listy, o której mowa. Nie zgadzając się więc z konfiskatą lub bardziej kradzieżą tej flagi udaliśmy się do siedziby tej organizacji w Moskwie. Mieściła się ona w hotelu „Ukraina”, budynku – kopii naszego, warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Myliłby się jednak ten, kto pomyśli, że można tak po prostu porozmawiać z kimś decyzyjnym w tej organizacji. W recepcji siedziały jedynie rosyjskie wolontariuszki (swoją drogą bardzo miłe i pomocne), które nic na ten temat nie wiedziały. Po pewnym czasie pojawił się wolontariusz z Wielkiej Brytanii i on wygooglował w jaki sposób możemy wystąpić o zwrot naszej własności. Na żądanie o pisemne zaświadczenie dokonania konfiskaty otrzymaliśmy odpowiedź, że takich zaświadczeń nie wydaje się..

11. PF: Ciężko uwierzyć w to wszystko, typowe państwo w państwie.

RZ: Powiedziałbym, że jest to zorganizowana grupa osób, która stawia swoje własne regulaminy ponad prawem krajów, w których akurat mają okazje gościć. Takie zachowanie niejednokrotnie kończyło się jego łamaniem. Każdy, kto interesuje się piłką nożną, słyszał o skandalach korupcyjnych z 2015 r. Wtedy to kilkunastu wysoko postawionych przedstawicieli FIFA wylądowało w więzieniu pod zarzutem przyjęcia korzyści majątkowych w wysokości 150 milionów dolarów. Inne zarzuty to celowe działanie na szkodę firmy, złe zarządzanie, pranie brudnych pieniędzy, itd.

Dochodzenia wciąż są prowadzone a wszystkie te informacje są dostępne w internecie.

Czarne owce znajdą się wszędzie, a tam gdzie w grę wchodzą ogromne pieniądze ludzi o nieczystych intencjach znajdziemy dużo więcej. Warto o tym pamiętać, również w kontekście tej sprawy.

12. PF: Czy z FIFA można w takim razie wygrać?

RZ: Oczywiście! Można a w tej sprawie nawet trzeba. FIFA nie jest żadną wyrocznią w kwestiach historycznych.

Jako przykład zwycięskiej batalii z tą organizacją wystarczy podać całkiem świeżą sprawę z “waszego”, brytyjskiego podwórka. W ubiegłym roku organizacja ta zabroniła reprezentacji Anglii wystąpić w opaskach na ramieniu z symbolami czerwonego kwiatu – maku. To powszechnie znany i używany symbol ofiar wojen począwszy od czasów I Wojny Światowej. Uznano go za “nacechowany politycznie”. Brzmi znajomo? W Wielkiej Brytanii wybuchł skandal i pod naciskiem opinii publicznej symbol ten został usunięty z listy symboli zakazanych. FIFA skapitulowała.

13. PF: Kilka dni po meczu w Moskwie w mediach pojawiła się informacja, że PZPN został ukarany karą finansową za wywieszenie baneru, który był “obraźliwy” i “nacechowany politycznie”. Czy może tu chodzić o waszą flagę?

RZ: Poza doniesieniami medialnymi, które sugerują, że może tutaj chodzić o tę flagę nie spotkałem się z żadnym potwierdzonymi przesłankami, że to o niej mowa. Ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której kogoś ta flaga mogłaby obrażać. Jak pokraczna logika musiałaby za tym stać to niech każdy odpowie sobie sam.  Osobiście nie sądzę więc, że chodzi tutaj o naszą flagę.

Wspomniany wcześniej delegat z Polski szalał po całym stadionie. Widziałem, że zaczepiano również osoby z flagą, na której znajdował się wizerunek Józefa Pilsudskiego i nazwą miasta, kilka sektorów od nas.

Na kolejnym meczu Polska-Kolumbia delegat FIFA z Polski zakwestionował … uwaga… flagę kibiców GKS Jastrzębie, na której znajdował się namalowany młot i kilof czyli herb górniczy. Absurd? Głupota? Indolencja intelektualna? Podobnie jak i w naszym przypadku, brakuje słów, by ująć to wszystko w jakieś logiczne ramy.

14. PF: To może kilka słów podsumowania na koniec?

RZ: Chciałbym podziękować Wam, czyli stowarzyszeniu Patriae Fidelis za możliwość zamieszczenia na waszych łamach tego wywiadu. Jesteście jedną z najbardziej aktywnych organizacji polonijnych na świecie. Poza tym w waszym logo również znajduje się Mieczyk Chrobrego. Nie spodobałoby się to zapewne tajemniczemu delegatowi z Polski.

Nasza flaga nie ma na celu nikogo obrażać, znieważać, nie wyraża też żadnej formy ekstremizmu, nie jest żadną demonstracja polityczną czy co tam jeszcze FIFA pozwoliła sobie stwierdzić. Jest ona nawiązaniem do chlubnej historii miasta i regionu. Jesteśmy dumnymi, głównie młodymi mieszkańcami zatorszczyzny, patriotami i nie zmieni tego opinia żadnego międzynarodowego molocha. Zarówno sportowego jak i żadnego innego!

Przy okazji jeśli ktoś był na tym meczu na sektorze C222 lub w jego okolicy i widział całe zajście, lub też posiada zdjęcie flagi lub delegata, który dokonał konfiskaty – proszę o kontakt mailowy: roman.burza.zatorski@gmail.com

15. PF: Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia.


RZ: Również pozdrawiam.
Czołem Wielkiej Polsce.