Aktualności

100-letni pułkownik Franciszek Kornicki odszedł na wieczną wartę

 

Z wielkim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ostatniego dowódcy polskiego dywizjonu z czasów II wojny światowej – podpułkownika Franciszka Kornickiego. Jeszcze niedawno prosiliśmy naszych fanów o pisanie życzeń z okazji Jego 100. urodzin: http://bit.ly/2idO2F9. Odzew był niesamowity. Kilkaset życzeń wydrukowaliśmy i przekazaliśmy Jubilatowi na czas. A kilka tygodni później dostaliśmy kartkę i własnoręczne  podziękowania skierowane specjalnie do członków i fanów Patriae Fidelis: http://bit.ly/2ipR1rW.

Po klęsce wrześniowej los zawiódł Kornickiego do Wielkiej Brytanii. Podejmując służbę w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie latał kolejno w dywizjonach 307, 315, 303, 308 i 317 oraz w jednostkach brytyjskiego RAF. Zapisał się w historii jako najmłodszy dowódca dywizjonu Polskich Sił Powietrznych. Został nim 12 lutego 1943 roku mając zaledwie 26 lat.

Po wojnie pozostał na Wyspach, nie uznając komunistycznego rządu. W 1951 roku wrócił do pilotowania samolotów i pracował w RAF do emerytury wojskowej w 1972 roku.

Jeszcze kilka lat temu, po 70-letniej przerwie,  Kornicki usiadł znowu w kokpicie swojego samolotu, którym latał podczas II wojny światowej. Skorzystał wtedy z zaproszenia Królewskich Siły Lotniczych (RAF). Samolot marki Spitfire został specjalnie sprowadzony do bazy w Norholt, w zachodnim Londynie. 93-latni Kornicki tak wspominał to niecodzienne doświadczenie: „To było niesamowite uczucie znów zobaczyć mój samolot. To wspaniały ‚podniebny ptak’, którym po raz pierwszy miałem okazje lecieć jeszcze w 1942 roku. To spotkanie po latach przywiodło wiele wspomnień i tamte czasy odżyły na nowo”.

Warto przy okazji przypomnieć konkurs RAF-u, który odbył się niedawno. Za rok Royal Air Force będzie obchodzić 100. rocznicę swojego istnienia. Z tej okazji zorganizuje uroczystą wystawę w The Royal Air Force Museum. Obok oryginalnego samolotu Spitfire VB BL614 pojawi się sylwetka naturalnej wielkości najbardziej wyjątkowego pilota latającego na Spitfire. Kto będzie tym pilotem – zależało to od głosowania. Polacy zmobilizowali się rewelacyjnie i już w pierwszych dniach trwania konkursu było wiadomo, że zwycięzcą będzie nasz rodak.

I tak symbolem brytyjskiego lotnictwa został 100-letni ppłk Franciszek Kornicki. Dostał tak niewiarygodną ilość głosów, że dosłownie zmiótł konkurencję – zdobył 325 tys. głosów, wyprzedzając Sir Douglasa Badera(6,3. tys.) i Jackie Moggridge (2,6 tys. głosów).

Dla nas pułkownik Kornicki był postacią legendarną, wielkim polskim patriotą, bohaterem wojennym i naszą dumą na Wyspach. Był z nami przez lata i wydawało się, że będzie z nami zawsze. Za miesiąc skończyłby 101 lat.

Niestety, odszedł dziś na wieczną wartę, ale w naszych sercach i pamięci pozostanie na zawsze.

Niech spoczywa w pokoju…

 

 

 

 

AW