Aktualności

Sprzątanie Oscott College Cemetery w Birmingham

 

21 dzień października 2017 roku. Mogłoby się wydawać, dzień jak każdy inny, typowa jesienna sobota w Anglii, huragan Brian właśnie nabiera na sile, wieje i zacina deszczem. Tymczasem w okolicy godziny 11 przy bramie cmentarza Oscott zbiera się tłum. Z minuty na minutę  gęstnieje. Każdy, mimo panujących trudnych warunków atmosferycznych, przynosi ze sobą spory zapas dobrej energii i determinacji. Chcemy wspólnie zrobić tego dnia coś pożytecznego dla naszych Bohaterów i Ich rodzin spoczywających na tym cmentarzu. Przybywają osoby z Birmingham jak i z Bristolu, Leeds, Wolverhampton, Evesham.

Zebrała się ponad 30-osobowa grupa. W pierwszej kolejności skierowaliśmy się na grób Polskich Lotników, gdzie modlitwą oddaliśmy cześć wszystkim rodakom spoczywającym zarówno na tym cmentarzu, jak i w całym Zjednoczonym Królestwie. Następnie przeszliśmy do miejsca w którym znajdowało się dość spore skupisko polskich grobów i przystąpiliśmy niezwłocznie do pracy. A było jej sporo! Zaczęliśmy od czyszczenia kamiennych tablic i nagrobków. Wiele grobów, które zapadły się , należało wręcz wydrzeć ziemi i postawić do pionu, oddając choćby częściowo ich pierwotny kształt.

Serce rosło szczególnie, gdy widzieliśmy zaangażowanie  przedstawicieli najmłodszego pokolenia. Dzieci ochoczo i bez żadnych grymasów dorównywały pracowitością  starszym uczestnikom tego, jakże budującego poczucie naszej narodowej tożsamości, wydarzenia. Podczas rozmowy z mamą jednego z obecnych tam chłopców, padło zdanie, że jest to świetny przykład i lekcja patriotyzmu dla niego, gdyż takich lekcji w brytyjskiej szkole nie otrzyma.

Sprzątanie w pewnym momencie zostało na chwilkę przerwane, aby minutą ciszy uczcić  pamięć niedawno zmarłego Pana Stanisława Ziębę, Sybiraka , Żołnierza Armii Andersa, uczestnika Bitwy o Monte Cassino.

Po kilku godzinach ciężkiej pracy groby wyglądały o wiele lepiej niż przed rozpoczęciem prac, a ludzie rozchodzili się po domach w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Na koniec zapaliliśmy na grobach znicze, które otrzymaliśmy od Konsula Rzeczpospolitej w UK a najmłodsi udekorowali je przyniesionymi kwiatami.

Wszystkim uczestnikom i każdemu z osobna należą się ogromne podziękowania za trud włożony w sobotnią akcję i za poświęcony czas. Jesteśmy dumni, że mimo niesprzyjającej pogody tak tłumnie stawiliśmy się na cmentarzu.

Przykład z Birmingham pokazuje, że wspólnie można wiele dokonać. Że możliwe jest zebranie grupki kilku osób i 2 razy w roku odwiedzić lokalny cmentarza w każdej części Zjednoczonego Królestwa – tam gdzie spoczywa jakiś Polak, który po wojnie nie wrócił do ukochanej Ojczyzny. Niech każdy z nas zada sobie pytanie, czy patriotyzm na obczyźnie polega tylko na noszeniu patriotycznej odzieży? Pozwolę sobie na nieco kontrowersyjną odpowiedź: jeżeli tak, to taki patriotyzm jest nic nie wart! Liczy się wspólne działanie … a przykład dała dziś grupa ludzi, którzy w ten jesienny dzień spotkała się pod cmentarzem, żeby to udowodnić!

Łukasz Kosno
Adam Bilewicz (zdj.)