Aktualności

Patriae Fidelis w poszukiwaniu polskich śladów w Twierdzy Soroki w Mołdawii

 

Ciesząca się smutnym mianem najbiedniejszego państwa w Europie Mołdawia ciągle czeka na odkrycie przez masowego turystę i prędzej czy później to nastąpi. Postanowiliśmy więc wybrać się tam teraz, póki wszystkie atrakcje można jeszcze zwiedzać w komfortowych warunkach, bez konieczności przeciskania się w gąszczu innych wycieczek. Było sympatycznie, ceny bardzo przystępne a ludzie mili.

Jednak najważniejszym punktem podróży, który przyciągnął nas do tego kraju była Twierdza w Sorokach, która jest główną ikoną kraju (jest na tyle ważna, że jej wizerunek znajduje się na mołdawskich dowodach osobistych). Soroki to miasto w północo-wschodniej Mołdawii, położone nad rzeką Dniestr.

Po kilku godzinach podróży marszrutką z Kiszyniowa docieramy na miejsce gdzie wita nas znany, bardzo charyzmatyczny kustosz Nicolae Bulat, który zna historię twierdzy jak nikt inny. O samych polskich wątkach dotyczących Sorok pan Bulat może opowiadać niemal godzinami. Przy okazji słysząc, że jesteśmy z Polski częstuje nas lokalnym, mołdawskim winem, które popijamy niejako na ochłodę w ten bardzo ciepły, majowy dzień.

Z okien twierdzy rozpościera się widok na płynący po wschodniej stronie Dniestr. Ten wygląda tu wyjątkowo pięknie, a tuż za rzeką rozpościera się dzisiejsza Ukraina a niegdyś polskie ziemie – Podole z najbardziej znanym Kamieńcem Podolskim.

Polska historia Sorok zaczyna się już w XIV wieku a dokładniej od 1387 roku, gdy Hospodarstwo Mołdawskie zostało lennem Królestwa Polskiego.

W 1691 roku warownia zajęta została przez wojska polskie i stanowiła jeden z głównych punktów obronnych wojsk Jana III Sobieskiego przed armią wielkiego wezyra imperium osmańskiego Mustafy Paszy. Od roku 1692 w Sorokach stacjonowały wojska polskie pod dowództwem kasztelana chełmskiego Stanisława Druszkiewicza. Obsadzona następnie była przez polską załogę Krzysztofa Rappa. W tym też czasie pogłębiono fosy, zbudowano kazamaty na amunicję, nadsypano dziedziniec, wzmocniono wały i wykopano nową czworokątną studnię. Modernizacje te pozwoliły polskiej załodze odeprzeć w 1699 roku sześciotygodniowe oblężenie wojsk tureckich pod wodzą wezyra imperium osmańskiego Mustafa Paszy. Polacy opuścili twierdzę po Pokoju karłowickim.

Ostatnie oblężenie Twierdzy miało miejsce w 1771 roku w czasie jednej z licznych wojen pomiędzy Imperium Rosyjskim, a Imperium Osmańskim. Kilka lat po tym wydarzeniu spalona i opuszczona zaczęła powoli popadać w ruinę.

Po zmianie układu sił i utracie strategicznego znaczenia Twierdza Soroki nigdy nie odzyskała już swojej dawnej świetności.

W 1918 roku w mieście przez jakiś czas stacjonowali hallerczycy. Płk Józef Haller przebywał w tych okolicach w okresie buntu II Brygady Legionów (wypowiedzieli posłuszeństwo Austriakom) i tworzenia II Korpusu Polskiego; właśnie w Sorokach znajdował się punkt koncentracji i sztab. Po rozwiązaniu II Korpusu Haller przedarł się na północ i przez Moskwę oraz Murmańsk dostał się do Francji. Tam, w październiku 1918 r. objął dowództwo nad słynną Błękitną Armią. Wrócił z nią do Polski w pierwszej połowie 1919 r. W czasie pobytu w Sorokach Haller sięgał po „Trylogię” i polecał czytać ją swoim żołnierzom. W liście do żony pisał, że przeszedł szlakiem Wołodyjowskiego i Zagłoby.

Tym szlakiem postanowiliśmy podążyć również my – turyści z Patriae Fidelis.
KZ