Aktualności

Ponieważ żyli prawem wilka, historia głucho o nich milczy – relacja z V Marszu Żołnierzy Wyklętych w Londynie

Niedziela 5 marca 2017 roku na długo pozostanie w naszej pamięci. Polscy patrioci zjechali się do stolicy Zjednoczonego Królestwa, by z dumą i uśmiechem na twarzy oddać hołd polskim bohaterom – Żołnierzom Wyklętym. Warto przypomnieć, że od 2011 roku, 1 marca obchodzony jest w naszej Ojczyźnie jako Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Cieszy niezmiernie fakt, że w końcu, po wielu latach zapomnienia, Żołnierze Niezłomni, którzy nie uznali sowieckiego zwierzchnictwa, odzyskują należne im miejsce w historii jak i w świadomości polskiego społeczeństwa. I choć wiele osób jeszcze nie wie kim byli wspomniani bohaterowie (wszak szkolne podręczniki nie poświęcają im zbyt wiele miejsca), to świadomość w polskim narodzie  jest z roku na rok coraz większa.
Już od godzin przedpołudniowych, na specjalnie ustawionym stanowisku, można było zaopatrzyć się w okolicznościowe czapki i biało-czerwone opaski. W tym czasie zaczęli na miejsce  docierać pierwsi uczestnicy. Na wielki szacunek zasługuje oddział Patriae Fidelis z Leeds, który przybył na uroczystości wynajętym autobusem, na pokładzie którego był wyjątkowy gość – weteran, st. strzelec Antoni Grudzień i Stanisław Guścin – Przewodniczący Związku Kombatantów, również z Leeds. Im bliżej początku Marszu, tym okolice londyńskiego South Ruislip coraz bardziej zapełniały się biało-czerwonymi flagami, sztandarami i banerami.Oprócz głównego organizatora – Stowarzyszenia Patriae Fidelis, na miejscu zbiórki zameldowali się przedstawiciele wielu organizacji polonijnych oraz liczne delegacje kibiców klubów piłkarskich. Pojawiła się również polonijna telewizja internetowa.
O godzinie 13:00 czoło marszu ruszyło z South Ruislip Station, by po kilkudziesięciu minutach dotrzeć do Polish War Memorial. Rodziny z dziećmi, weterani, starsza i młodsza emigracja. Wszyscy z poczuciem dumy oraz patriotycznego obowiązku maszerowali w swoistej sztafecie pokoleń. Marszowi towarzyszyły okrzyki upamiętniające Polskich bohaterów. Hasła „Armio Wyklęta- Londyn pamięta”, „Armia Krajowa- Tradycja Narodowa”, „Narodowe Siły Zbrojne – NSZ”. Oczywiście nie sposób nie było zapomnieć o Ince patrzącej z nieba, która zachowała się jak trzeba. Warto zaznaczyć, że niektóre hasła były skandowane w dwóch językach, aby Brytyjczycy zrozumieli ideę naszego Marszu. „God Honor Fatherland” czy „Nuremberg for Communism” tak bliskie naszym sercom wartości, z pewnością zdumiały spoglądających zza okien mieszkańców Londynu.

Po dotarciu pod Polish War Memorial, rozpoczęły się główne uroczystości. Nie mogło zabraknąć niezawodnej jak co roku warty honorowej. 10-letni Alan, który wyrecytował Modlitwę NSZ, wprowadził wszystkich w melancholijny nastój. Atmosfera refleksji i zadumy unosiła się w powietrzu.
Po tej wyjątkowej modlitwie zaczęły się przemówienia. Jerzy Byczyński, przywitał wszystkich zebranych, w tym gości honorowych – mjr Sergiusza Peplińskiego – ostatniego Żołnierza Wyklętego na Wyspach, wspomnianego już st. strzelca Antoniego Grudnia, mjr Ottona Hulackiego, por. Marzenę Schajbal – Prezesa Koła Armii Krajowej w Londynie, Stanisława Guścina – Przewodniczącego Związku Kombatantów z Leeds, którym zgromadzeni uczestnicy kolejno oddali cześć. Przypomniał również kim byli Żołnierze Wyklęci i z jakimi represjami musieli się liczyć, jak ciężki był ich los. Następnie głos zabrały kolejne osoby. Istotnym momentem było odczytanie listu Prezydenta RP Andrzeja Dudy, który objął patronat nad tegorocznym Marszem. Po przepięknych przemówieniach nadszedł czas na złożenie przez najmłodsze pokolenie Patriotów, kilkuletnie dzieci działaczy Patriae Fidelis, wieńców i kwiatów pod pomnikiem. Oczywiście inne delegacje też dostąpiły tego zaszczytu. Obchody zostały zakończone wzruszającym Apelem Poległych, odczytanym przez Prezesa Patriae Fidelis Marcina Stanisławskiego, a następnie w dymie rac wspólnie odśpiewaliśmy cztery zwrotki Mazurka Dąbrowskiego.

Koniec wieńczy dzieło. Msza święta polowa, która została odprawiona pomimo anomalii pogodowych – rzęsistego deszczu i nieprzyjemnego wiatru, uzmysłowiła jej uczestnikom, jak musieli się czuć, zamieszkujący lasy, Żołnierze Niezłomni. W pamięci obecnych z nami weteranów pojawiły się zapewne wspomnienia sprzed kilkudziesięciu lat, nawiązujące do ich działalności i ukrywania się w lasach. Ci żołnierze, jeszcze nie tak dawno zapomniani i wyklęci, wierni do końca Bogu i Ojczyźnie, dziś wracają na należne Im miejsce.

Dlatego my, młodzi Polacy, dumni z naszych Bohaterów, winni jesteśmy Im pamięć i cześć. Dbajmy więc o to wspólnie, ponad wszelkimi podziałami. Do zobaczenia za rok, na kolejnym Marszu ku Czci Niezłomnych.Ku Waszej Pamięci – Żołnierze Wyklęci!
Paweł Bębenek