Aktualności

Aby Polacy poczuli własną siłę

Aby Polacy poczuli własną siłęZnakomity gość Pan Leszek Żebrowski przybył do PF Leeds i PF Manchester z Polski na wykład pt.: „Kto Cię wygnał emigrancie, kto Ci zabrał dom?”

W Leeds spotkanie panelowe miało miejsce dnia 27 IX br. o godz. 15:30 a w Manchester w niedzielę 28 IX 2014 o godz. 13:30.

Pan Leszek Żebrowski to historyk wyklęty, który walczy sam o prawdę, wybrawszy pracę u podstaw – naucza historii drogą wykładów. Jest publicystą, dziennikarzem, autorem książek i artykułów. Zasiada w Komitecie Honorowym Fundacji Łączka. Jako pierwszy zajął się tematem Żołnierzy Wyklętych, Narodowych Sił Zbrojnych. Pisze prawdę o nich demaskując kłamstwa komunistycznej propagandy. Ta wiedza, którą przekazuje nie może przepaść, gdyż jest to nasza tożsamość.

Poniższy podany przekaz jest skróconą wersją, aczkolwiek wiernym oddaniem słów wypowiedzianych przez historyka podczas jego prelekcji.

Zatem przyjrzyjmy się emigracji – zjawisku staremu jak ludzkość, mówił Pan Leszek.

Wiemy, że pojęcie emigracji samo w sobie nie jest niczym złym. Nie ma żadnego ładunku emocjonalnego. Ludzie emigrowali zawsze i to było zupełnie normalne. Emigracja i migracja nie są w sobie złe. Ludzie łączą się w ramach rodzin, korzystają z wieloletnich wyjazdów zarobkowych np. dzięki kontraktom. To jest naturalne. Natomiast gdy duża część młodego pokolenia wypychana jest z kraju i praktycznie potem nie ma możliwości powrotu to coś jest na rzeczy, by się zastanowić dlaczego tak jest? Dlaczego władza nie chce młodych ludzi. Normalna władza nie może mówić własnemu społeczeństwu, że wyjazd za granicę jest dobry i że jakoś za granicą się urządzicie. Ta władza powinna robić wszystko, by ludzie zostali na miejscu. Nigdy nikomu nie będzie lepiej niż w domu.

dwa przypadki emigracji przymusowej tej fizycznej, gdzie wyrzuca się ludzi z ich domostw, z ich państwa. Z miejsc, gdzie jest siedziba ich rodów od wieków. Drugi rodzaj emigracji, jest pewnego rodzaju przymusem ekonomicznym.W tym przypadku można mówić, że emigracja sama w sobie nie byłaby zła, gdyby było do czego wracać. Każdy z nas ma jakiś dom, jakieś miejsce gdzie można wrócić. Tylko pojawia się pytanie: Po co? Co przez 25 lat zrobiły władze, żeby nie było takiej sytuacji, a emigracja nie była taka masowa, aby te różnice nie były aż tak drastyczne. To wszystko jest do przedstawienia tym, którzy nami rządzą. Dobierania takich ludzi, aby zaczęli to zmieniać. Zasługujemy na to. Mamy tysiącletnią historię. Mamy wspaniałą przeszłość, której często nie znamy. Nam się wmawia, że jesteśmy narodem antysemickim, ksenofobicznym, zacofanym, zaściankowym, a teraz ma być postęp Europa, której rzekomo w Polsce nie było. Kiedy w Polsce była Europa i kiedy stanowiliśmy jej trzon – byliśmy na czele zmian w Europie (może poza Anglią), ale w wielu innych krajach była ciemnota i zacofanie. Natomiast wiele pojęć, które się w Polsce narodziło i pojawiło setki lat w tej samej cywilizowanej Europie było znanych ale nie były rozumiane. Poczucie narodowe, poczucie tożsamości i kim się jest narodziło się w Polsce. Na zachodzie decydowało zamieszkanie, pod jakiego króla się podlegało było się takiej narodowości. W Polsce tego nie było. Narodowość była czymś więcej. Pierwszą świadomą Polką była żona Władysława Łokietka Jadwiga (1266-1339) – córka Bolesława Pobożnego. Ona świadomie o sobie powiedziała Jestem Polką. Wtedy już to rozumiano. W Polsce pojawiły się pojęcia z dorobku cywilizacji łacińskiej. Pojawiły się pierwsze konwencje wojenne ochrony ludności cywilnej, ochrony zasobów naturalnych (spichlerze, magazyny żywności), które były na drodze wojska. To narzucali Polacy swoim przeciwnikom w traktatach. Traktaty nie były honorowane, jak można brać w ochronę ludność cywilną. Śmiano się z Polaków. Ludność się bierze w jasyr, niewolę i sprzedaje. Król Stefan Batory narzucał to carskim bolszewikom Rosjanom, że ludności cywilnej nie wolno mordować. Nie można palić ludzkich domostw. To wszystko jest pod ochroną. To wszystko jest naszą chlubą. Te wartości przetrwały.Tragedią jest to, że tego się nie uczy w szkole. Nie ma w centralnych mediach. O tym politycy nie mówią. Poczucie dumy, moralności, tożsamości jest nam potrzebne. Skąd się wzięliśmy, kim jesteśmy, dokąd idziemy. W każdym miejscu świata znajdują się Polacy. Na emigracji widać z dystansu i z porównań z innymi wychodzi to, co jest naszym poczuciem dumy. Nie jesteśmy zrozumiani. Są nawet problemy z ustaleniem wybuchu II wś, nie jest to data 1 IX. Na zachodzie Europy 17 IX 39. nie istnieje. Nie ich okupowano, dlatego do Stalina nic nie miano. Brał co chciał. Jak nie nasze to może brać.

Należy przypomnieć, że z przymusową emigracją Polacy mają do czynienia od II poł. XVIIIw. Po Konfederacji Barskiej, gdy chciano jeszcze powstrzymać rozbiory Polski rozpoczęły się pierwsze masowe wywózki na Syberię przez carat. Wtedy kilkanaście tys. ludzi lub więcej tych najbardziej dzielnych, walecznych, którzy jeszcze próbowali, jeszcze chcieli walczyć, po wyłapaniu ich wywożono na zawsze bez możliwości powrotu. To były pierwsze przymusowe wywózki polskich elit. Dokładnie tak samo było po klęsce Powstania Kościuszkowskiego. Dochodzi do III rozbioru Polski. I-sza Rzeczypospolita fenomen w ówczesnej Europie, państwo wolnościowe, które dawało innym przykład. Byliśmy wielcy terytorialnie, ustrojem państwowym, pomysłami na urządzenie życia publicznego z wolnością osobistą obywateli. Wyprzedzaliśmy wszystkich innych i to było wszystko zmarnowane. Ale to trwało w ludziach, którzy pamiętali tamtą epokę. Później pod zaborami przekazywali swoim następcom. To był wzór. Powstanie styczniowe (22 I 1863) wybuchło wiele lat po rozbiorach, po unicestwieniu niepodległości. Nawiązywało do Polski takiej jaką znano i pamiętano chociażby z przekazów. Pamiętano I-szą Rzeczypospolitą i to powstanie było po to, aby odbudować Polskę jak wyglądała I-sza RP ale już w państwie trójczłonowym Trój Rzeczypospolita. Przykładem było państwo wolnościowe. W Anglii i Francjii w rozbiciu dzielnicowym ? warstwy przywódczej, szlacheckiej było 1%. Król miał często władzę nieograniczoną, a dostać się do tego stanu było bardzo trudno. To w Polsce było ponad 10% i ludzie całkowicie wolni. Polska znała przywileje, że nikogo nie wolno było aresztować i osadzić w więzieniu bez wyroku sądowego. Każdy kto ma indygenat może być wybrany nawet królem, bo to była wolna elekcja wolny wybór. Była przepiękna instytucja liberum veto. Przez 250 lat ten ustrój oparty na zasadzie porozumienia funkcjonował. Wolnościowe nasze zapędy skutkowały tym, że byliśmy prekursorami wolności, ale tym osłabialiśmy samych siebie. Liberum veto przyczyniło się do upadku Rzeczypospolitej. Polska nie znała pojęcia wojny i nie wysyłała hetmanów, by coś zagrabili, zagarnęli. Zawsze to były wojny obronne, które były nazywane, że jest to POTRZEBA tatarska, turecka, rosyjska, szwedzka. Jest najeźdźca i państwo oraz obywatele muszą się bronić. Cały XVIIIw. to były wojny obronne i najeźdźcy, którzy nas cały czas rujnowali. Nie wytrzymaliśmy, gdyby były inne warunki Rzeczypospolita byłaby gdzieś na przodzie Europy. Wszystko zostało zniszczone. Rozbiory i 123-letnie okupacje trzech ościennych mocarstw – ograbiły nas doszczętnie i wyjałowiły z elit. Kolejne powstania czy tłumienie ruchów wolnościowych prowadziło do tego, że Polacy musieli od siebie uciekać. Nawet wtedy to było polskim fenomenem, że ta pojawiająca się Wielka Emigracja po Powstaniu Listopadowym (1830-1831) była wielkim wykwitem polskiej myśli politycznej, gospodarczej, naukowej, kultury i sztuki. To byli ludzie, którzy byli w stanie pracować w wielu krajach świata i stać na czele ówczesnych elit, gdzie mogliby wykorzystać te zasoby w Polsce. Tak dochodzimy do okresu odzyskania niepodległości. Często to już była niewiara, czy po 123 latach zaborów będzie to możliwe. To była prusyfikacja, austryzacja, rusyfikacja. W zaborach Polacy byli pobici, męczeni. Najgorzej było pod zaborem austryjackim do II poł. XIXw. Kanclerz w zaborze pruskim uważał, że Polaków najlepiej jest wyrżnąć. Ta polskość i to dążenie do niepodległości, do wolności osobistej do odzyskania godności przetrwało tak, że w 1918r. byliśmy zdolni odzyskać wolność, kiedy Polska walczyła o granice i istnienie. Jest mozolnie od dołu pracowicie odbudowywana. Duża część tej odbudowy opiera się na emigrantach, którzy wracają do Polski i są majętni. Pracują dla Polski, często za darmo. Poprzywozili unikalną, niezwykłą wiedzę także naukową. Tworzyli polskie uczelnie. Mieli kontakty polityczne, obycie w świecie, co było państwu bardzo potrzebne. To wszystko dawała ówczesnej Polsce emigracja ta, która uzyskała szanse powrotu. Nie było prześladowań, ścigania, gnębienia. Tą samą drogą powinniśmy przejść w roku 1989, bo warunki były. Polonia ze świata chciała przyjeżdżać, pomagać, przywozić swoje majątki, inwestować i dzielić się myślą także techniczną. Chcieli zakładać przedsiębiorstwa, miejsca pracy. Tym ludziom podziękowano, że sami sobie odbudujemy. Co się dało ukraść ukradli do końca.

Natomiast największą tragedią tego, co działo się po 1939r. w Polsce była okupacja niemiecka i druga sowiecka. To jest utrata nie tylko znacznej części ludności i majątków, ale utrata polskich elit. Wymordowani podczas okupacji na miejscu, podczas wywózek na wschód, czy też brak możliwości powrotu już do Polski komunistycznej. Gdy Amerykanie wyzwalali Europę to ludzie płakali ze szczęścia, że koszmar się skończył i okupacja przestaje istnieć. Wtedy w Polsce ludzie płakali z tego powodu, że zostało tak jak było, zmienił się tylko okupant. Rozpoczęła się akcja polowania na resztki polskich elit, po to by oczyścić sobie przedpole. Sowieci nazywali to akcją obezhołowienia społeczeństwa (pozbawienia głowy). Sowieci uderzali w kręgi przywódcze a pozbycie się resztki polskich elit daje na długo panowanie nad całą Polską. Tak się stało, że w miejscu ludzi usuniętych ze społeczeństwa fizycznie, tj. wymordowanych, trzeba było mieć swoich ludzi, tych którzy ich zastąpią. (Tylko nielicznym udało się uciec). Tu jest akt dramatu najmniej znany. Zło zaczęło się wcześniej po klęsce w 1920r. sowieci zrozumieli, że jedno łatwe uderzenie na Polskę, tak jak im się wydawało przez trupa białej Polski zdobycie całej Europy nie jest możliwe. Rozpoczęło się długofalowe planowanie przyszłej okupacji części Europy lub całej. Rewolucja bolszewicka miała cel zdobycia całego świata. Po klęsce i nauczce jaką dostali, przystąpili do systematycznej pracy, aby się do tego przygotować. Sowieci byli chytrzy. Związek sowiecki to państwo ukształtowane na zupełnie innym fundamencie, bo to zupełnie inna cywilizacja. Felix Koneczny, wybitny polski uczony napisał ‚Naukę o cywilizacjach’. Odkrył prawa, które rządzą dziejami. Dlaczego dochodzi do zderzeń i walk cywilizacji. Rosja carska, Zw. sowiecki i teraz Rosja rzekomo demokratyczna, to jest kraj, który wyrósł na podłożu cywilizacji turańskiej. Aby zdobyć państwo silniejsze, należy je osłabić od środka i zdobyć je mentalnie. Zdobywa się państwo, podbija społeczność i wszystkich morduje.

Pod koniec lat 20 w Zw. sow. na terenie ówczesnej Rosji sow. są jeszcze olbrzymie obszary, które należały dawniej do I RP, zamieszkałe przez zwartą ludność polską. To było polskie osadnictwo, które rozpoczęło się już w XVw. Polskość sięgała coraz bardziej na wschód. Mapa Rzeczypospolitej XVw. ukazuje Polskę i Litwę, jako potęgę w Europie. Ludność polska uzyskuje znakomite warunki rozwoju. To były tzw. wolnizny, które dawały bardzo szybki wzrost gospodarczy i szybkie bogacenie się tamtych ziem. Oczywiście był problem z najazdami tatarskimi i tureckimi. Fale najazdów prowadziły do wyludniania całych obszarów. Ludzi mordowano, uprowadzano w jasyr. Jednak polska ludność trwała tam, zagospodarowując tereny coraz bardziej na wschód. Do dzisiaj na tzw. wschodniej Ukrainie, było bardzo dużo ludności polskiej. Były tam polskie wsie i parafie, które zachowały swój XVIIw. język z tamtego okresu, kiedy odpadały tamte tereny od Rzeczypospolitej. Polska się rozprzestrzeniała nie podbojami, nie siłą ale tylko atrakcją, tym co z siebie dawała.

Gdy sowieci pod koniec lat 20 planowali przystąpienie do podboju Europy, postanowili wykształcić kadry dla każdego z podbitych w przyszłości krajów. Na największą skalę dot. to Polski, gdyż Polska była największa i najsilniejsza na ich drodze. Zrobili eksperyment i ustanowili 2 rejony autonomiczne polskie. Na północy, czyli na wschód od Nowogródka to była dzierżyńszczyzna i na południu na bardzo głębokiej dzisiejszej Ukrainie daleko na wschód – była marchlewszczyzna. Odtwarzano tam polskie instytucje w sensie formy, a bolszewickie w treści. Chodziło o wyłapanie miejscowej inteligencji, aby ją wykształcić, zrusyfikować i po podboju wykorzystać jako prawdziwych Polaków. Wychowali jednak antybolszewickich Polaków, którzy zrozumieli, że to, co zakazane można też realizować. W 1937-38 sowieci wykonali operację polską, gdzie rejony autonomiczne były zlikwidowane. Sto kilkadziesiąt tysięcy ludzi zostało zamordowanych w trybie poza sądowym. Ci nieszczęśnicy nie byli o nic oskarżeni. Jedynym kryterium ich zamordowania był ich stosunek do polskości i cała elita była przeznaczona do zlikwidowania.

Zostało tylko ok. 2tys. tych, których uznano za ostatecznie skomunizowanych, którzy formalnie na zewnątrz mieli występować jako Polacy. Oni strwarzali pozory, że są Polakami. Tych ludzi zachowano jako przyszłe kadry po następnym podboju, który planowali. Druga kategoria tych, których szykowali na przyszłe kadry to podziemie wojenne na terenach polskich, w czasie okupacji od ’42r. Traktowani byli jako konspiracja antyniemiecka. Było utworzone ale nie do walki z Niemcami tylko mieli głosić, że Polska będzie sowiecka z kołchozami bez własności prywatnej. Komuna nie miała kadr mając niedobitki z KPP. Bolszewicy wpadli na szatański pomysł Włodzimierza Lenina, że elementem rewolucylnym najbardziej bliskim to nie proletariat ale zdegenerowany lumpen proletariat. Dano im bezkarność i w przyszłości władzę. Padała II RP i wszystkie więzienia zostały uwolnione. Przestępcy utworzyli podziemie kryminalne, całkowicie bezkarne podczas okupacji. Dostali jeden warunek nie wolno im było występować p/Niemcom. Od końca ’42-43r. powstawały pierwsze odziały partyzanckie, które napadały co noc na ludność cywilną – mordując i rabując bezkarnie bandyckie łupy. Zjawisko bandytyzmu występowało na szeroką skalę, głównie na prowincji jako plaga. Polscy niepodległościowcy wypowiadają im wojnę, chroniąc substancję żywą narodu. Delegatura rządu na kraj sformułowała cel państwa podziemnego nie jako walkę z Niemcami ale ratowanie ludności cywilnej. Chodziło o ekonomię krwi, aby nie było strat a ludność musiała być chroniona. Wtedy przychodzą komuniści z ofertą, aby przystąpić do nich i wejść w szeregi partyzanckie z zaszcztnymi nazwami np. Adama Mickiewicza czy hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Mieli pozostać tym kim są i żyć z napadów a w przyszłości stworzyć kadry nowego państwa komunistycznego. Bandyci idą na to i stają się oddziałami GL, gdzie są intensywnie szkoleni na żenująco niskim poziomie. Mając ochronę komuny przetrwały wojnę. Te grupy były zwalczane przez podziemie AK i NSZ. Stalin wrzeszczał do Churchilla, że wasi Ak-owcy to faszyści i biją naszych, współpracując z Niemcami. Do naczelnego wodza rządu polskiego były skargi, że polskie podziemie niepodległościowe bije sojusznika, czyli inną orientację polityczną w podziemiu więc komunistów. Z nich rodzą się później kadry dla Polski ludowej. To jest ten drugi dopływ, 1-szy ze Zw. sowieckiego pełniący obowiązki Polaków. To z nich powstało państwo, które do dzisiaj mamy w ciąłości prawnej.

Po ’89r. Polacy zagwarantowali III RP ciągłość prawną z okresu PRL-u. Nie powstała III RP ale PRL zmieniło nazwę. Ci, którzy byli podstawą PRL-u, czyli korpus wymiaru sprawiedliwości, wojsko, służby, MO, nauczycielstwo, kadra naukowa nie były w żaden sposób zdekomunizowane. Oni uzyskali całkowitą bezkarność. W ’44 komuna formalnie przejmuje władzę w Polsce w sposób okrutny przez zwalczanie całego państwa podziemnego. Wszystko co było naszą chlubą od ’39 systematycznie od ’44 było przez bolszewików niszczone. Zwalczają polskich niepodległościowców. Po udanych powstaniach w Wilnie i we Lwowie kadra powstania była aresztowana, eksterminowana i wywożona na Syberię. Są wcielani na siłę do Armii Berlinga lub Armii Czerwonej. W 45 rozwiązuje się konspiracyjna Rada Jedności Narodowej, czyli parlament podziemny oraz AK. Niemcy ustępują ale Polska jest wyzwalana przez zniewolicieli, obejmujących brutalnie władzę. Po potwornych stratach, jakie Polska poniosła pod okupacją niemiecką, oni przystępują do eksterminacji tych, którzy przeżyli aby zrobić sobie miejsce. Tę epokę nazywamy epoką Żołnierzy Wyklętych. To jest ostatnie polskie Powstanie Narodowe. Ostatnie, gdyż Powstanie Styczniowe było dla Nich wzorem. Polskie państwo podziemne narodziło się w epoce Powstania Styczniowego.Wtedy powstał tajny rząd, struktury cywilne, tajne wojsko, które idzie do lasu i tworzy tzw. partie, czyli oddziały partyzanckie. Tamto powstanie trwało 2,5roku i było przez carat brutalnie zgniecione. Zabijano najwybitniejszych powstańców, reszta musiała uciekać za granicę, ratować życie. Wzorem dla tych powstańców po 44r. jest tamto powstanie. Jednak nie zdawano sobie sprawy co nowego przyszło do Polski i czym się różnił komunizm-nowoczesny totalitaryzm od caratu. Opór jaki stawiono jest OSTATNIM WIELKIM POWSTANIEM NARODOWYM. Z tamtej epoki wywodzą się żołnierze wyklęci – ci najbardziej niezłomni. Po 47r. oni wiedzieli, że nikt im z pomocą nie przyjdzie. Z lasu, z konspiracji nie mogli wyjść. Ci, którzy się ujawniali byli aresztowani, skrytobójczo mordowani lub zmuszani do współpracy, by ujawnić towarzyszy broni. Zdawali sobie sprawę jakie będą konsekwencje tego, że pójdą do niewoli, że też będą zamordowani ale przedtem wytorturuje się z nich wiedzę, której nie wolno ujawnić. W związku z tym ci ludzie w podziemiu pozostali. Komuna czyściła teren dla swoich i swojej władzy. Z emigracji politycznej, wojskowej nie wolno było wrócić. Ich los był przesądzony. Ci, którzy uciekli z Polski spod okupacji, aby dalej być Polakami i walczyć za wolność waszą i naszą. Jak się okazało „waszą” – za „naszą” mniej. Ale przecież tego nie wiedzieli. Część z nich wróciła – kilka tys. tych nieszczęśników ponownie trafiło po ’48r. na Sybir.Wielu z nich już więcej nie wróciło a byli to ludzie, których już wcześniej w latach ’39-41 wywieziono przez komunę a później wyszli z Andersem na Zachód, dając z siebie praktycznie wszystko. Na zachodzie zostać nie mogli, nikt ich nie chciał. To był ciężki los, kiedy ludzie z wysokimi stanowiskami wojskowymi, politycznymi później spadali na sam dół drabiny społecznej. Stąd ci prości żołnierze wracali. Spotykały ich potworne represje, bo byli rozsadnikami zła. Będąc na zachodzie widzieli inny świat a swoim entuzjazmem wolnościowym mogli zarażać innych. Byli przeznaczeni na eksterminację czy całkowicie zepchnięci na margines. Komuna wiedziała jakiego ma przeciwnika i by zrobić miejsce dla siebie dokonywała potwornych rzeczy. Dzisiaj mamy tego skutek. Dlaczego rodziny, rody komunistyczne często zbrodnicze są na górze. Po 44r. komuniści w ciągu kilku lat epoki zwanej umownie stalinowską, wymordowali na mocy wyroków sądowych ok. 5tys. ludzi. To były jednostki nieprzeciętne, elita elitjako resztka tych, którzy przeżyli okupacje niem. i tą sowiecką. Wyłapani, fałszywie oskarżani o szpiegostwo, nieprawdziwe zbrodnie i współpracę z Niemcami. Skazywani byli na karę śmierci i mordowani. Te 5tys. to tylko czubek góry lodowej, bo ponad 20tys. zamordowano bez sądu, w aresztach, więzieniach, podczas śledztw. Ponad 100tys. zamordowano w pacyfikacjach, w tajnych i jawnych egzekucjach, skrytobójstwach. Do tego używano LWP, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego z majorem Zygmuntem Baumanem (żyjącym dziś w glorii chwały a nowa RP nosi go na ręku), MO, UB, służbę więzienną, straż przemysłową. W pacyfikacjach zabijano od kilku do kilkuset osób i to są ofiary całkowicie nieznane. Musimy pamietać o tych, których nikt nie będzie szukał, o których nikt nic nie wie a ślady po nich są zacierane. Często znane są nazwiska sprawców i nic sie z tym nie dzieje. Nowa III RP nie ma na uwadze tego, by wprowadzać sprawiedliwość, szukać morderców i ich ślady – by osądzić ich politycznie i moralnie. To jest te 100 tys. ludzi pogrzebanych w lasach, wrzuconych do dołów torfowych, na wysypiska śmieci, do jam cmentarnych. Ich doczesne szczątki hańbiono.Poszukiwania powinny by

wszędzie i wszystkich, dlatego, że tym ludziom się to należy. Mordercy i ich potomstwo chodzą bezkarnie z zaleceniem A. Kwaśniewskiego w 1995r., który mówił do swoich wyborców, kiedy już wygrał możecie chodzić z podniesionym czołem, już się nie macie czego bać?. To była ostateczna gwarancja, że nic im nie grozi. Ludzie, których straciliśmy dziś byliby podstawą Nowej Polski i jej odbydowy. Kwiat polskiej inteligencji Najwyższej Próby Polska Elita.Bohaterowie zarówno z górnych warstw konspiracji, z warstwy przywódczej, jak i młodsi oficerowie, żołnierze, którzy swymi czynami dowiedli heroizmu. Zasłużyli na najwyższe zaszczyty a przynajmniej na PAMIĘĆ.

Prof. Wincenty Lutosławski, ideolog narodowej demokracji, już w latach 20-tych pisał: Polakiem nie jest ten, kto się Polski dobrowolnie wyrzeka, pracuje p/Niej, kto idzie na służbę wrogiego mocarstwa, czy wrogich Polsce sił. Choćby miał czysto polskie pochodzenie on w tym momencie Polakiem byc przestaje. Natomiast Polakiem może być i jest każdy kto przychodzi do Polski, przyjmuje polski system wartości, przejmuje polską tradycję i chce dla Niej pracować. To może być murzyn, hindus i dla nas on będzie bardzo dobrym Polakiem.? Przykłady mamy i w konspiracji, gdzie płacą za to straszna cenę.

Wymordowano przywódców wojskowych (prof.Wacław Lipiński płk), politycznych (Kazimierz Pużak ‚Bazyli’ polski Ukrainiec dobrowolnie wybrał polskość i Polsce poświęcił całe życie), intelektualnych, kadrę naukowców (prof. Władysław Tarnawski, słynny anglista, prof. Marian Grzybowski, najwybitniejszy dermatolog), bohaterów Września, Powstania Warszawskiego (Jan Rodowicz ‚Anoda’ ekshumował własnymi rękami szczątki swoich kolegów z powstania i przemarsze z tymi trumnami były manifestacją prawdziwej Polski, prawdziwego państwa podziemnego, a gdzie byli ci, którzy uzurpowali sobie władzę nad Polską), Cichociemnych, Żołnierzy Wyklętych. Komuna uczyła się od kadry naukowej przedwojennej, by potem po ’48 nastąpił 1-szy pogrom nauki polskiej.

Okrutny los spotkał Polaków po IIwś. Jest to pokolenie, które nie ma możliwości rozwoju. Ludzie są w pułapce. Nie mają prawa wstępu na studia, są spychani na margines. Polska jest sowiecka.

Hańbą tamtego ustroju i nowej Polski jest to, że na szczątkach naszych bohaterów robiono rzeczy najbardziej niegodziwe: najpierw wysypisko śmieci (w latach 60-tych) potem nowy cmentarz (w latach 70-tych) z nowymi pochówkami oficerów śledczych, sędziów, prokuratorów, nadzorców tamtych morderców odpowiedzialnych za tamten okres. (Jest grobowiec płk Julii Pryztygiel, ‚krwawej Luny’, szefowej V departamentu ministerstwa bezpieczeństwa publicznego. Jest grobowiec komunisty, bezpośredniego narzędzia Stalina – Jakuba Bermana, krwawego kata i władcy Polski ludowej). Dzisiejsza Kwatera „Ł?” była poza murem cmentarnym jako miejsce niedostępne, gdzie grasowała bezpieka. Komuniści wrzucali ciała z przestrzeloną czaszką głową w dół w jamy cmentarne, ręce związane z tyłu, w niem. mundurach z IIwś. Potrzeba teraz mieć specjalne ustawy, by wykopywać doczesne szczątki bohaterów. Wolni Polacy po 1918 nie potrzebowali zezwoleń, aby porządkować Polskę. Polacy pozbywali sie okupacyjnych symboli. ‚Oczyśćcie dom dzieci’, Pan Tadeusz.

O emigracji po ’44 i ’45r. mówimy, że ona ma 2 postaci: 1.) Ci co nie mogą wrócić, stają się emigrantami trwałymi, bo służyli w Polskich Siłach Zbrojnych, przez Rumunię i Węgry znaleźli się na zachodzie. Wychodząc z Armią Andersa z Syberii liczyli, że po wojnie wrócą do siebie. 2.) Ci, którzy uciekają z Polski, widząc brak przyszłości, perspektyw i beznadzieję. Chodziło o ratowanie życia, tych którzy byli zagrożeni. Olbrzymia emigracja z ziem polskich jest uwarunkowana jeszcze tym, co dzieje się podczas wojny. Bolszewicy podczas okupacji Kresów w 41r. wywieźli na Syberię setki tysięcy ludzi w głąb Zw. sow., gdzie trudno było przeżyć. Pierwsze masowe deportacje de facto wypędzenia, rozpoczęły się w 39r. z ziem zabranych przez III Rzeszę (Pomorze, Wielkopolska, Śląsk, łódzkie, ciechanowskie) na teren centralnej Polski do tzw. Generalnej Guberni.Wypędzono 1mln ludzi.W podobnej skali te wypędzenia dot. Polaków na wschodzie. Zabierają niepodległościowców, do obozów, gdzie los ich jest później straszny, czyli strzał w tył głowy, a ich rodziny jadą na Syberię. Cała lokalna wschodnia elita. Straty dla Polski są bezpowrotne. Trudno mówić o emigracji, bo ci ludzie są wywiezieni bez możliwości prawa powrotu. Ci, którzy wracają później w 45-46r. ze Zw. sow. są uświadomieni, tak jak W. Jaruzelski, który powrócił joko bolszewik, jako kompletny zdrajca i do końca takim był. Jako utrwalacz władzy ludowej na terenie woj. łódzkiego i kieleckiego walczył z polskimi niepodległościowcami żołnierzami wyklętymi.

Jest rok 46. Oficer komendy głównej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego kpt Jerzy Pilaciński, pseud. Lech, któremu udało się przeżyć w przeciwieństwie do oficerów jego sztabu (po wojnie zostali wymordowani) przedostał się do Ameryki. Tam został wybitnym inżynierem, znanym działaczem polonijnym. W ’46r. jest red. nacz. organu komendy głównej NZW, tego ostatniego podziemia niepodległościowego. W artykule z 15 IV 46r. napisał: ‚Obraz Polski obecnej to niewola w masce wolności. Klimat prowizoryczności, tymczasowości, niepewności, braku entuzjazmu, braku orientacji społeczeństwa, które jest narodowe. Daje się kukłę przebraną w biel i czerwień patriotyzmu, wolności, suwerenności, demokracji, granicy zachodniej, dostępu do morza, armii narodowej, religii, sprawiedliwego podziału dóbr społecznych. Daje sie kukłę wypchaną walką klas, grabieżą połowy Rzeczpospolitej, okupacją obecnej policji, cynicznym rabunkiem gospodarczym, całkowitą deprawacją warstw nieuświadomionych politycznie. Nasze zadanie to sprzeciw służenia obcym interesom ang, niem,sow. My nie chcemy być narzędziem obcych polityków, kosztem naszej ojcowizny i naszej krwi. Należy zmienić realia, sytuację, przeciwnika i artykuł jest nadal aktualny.

Oto niektórzy przedstawiciele ?elit?, które nigdy nie były elitami, bo nigdy nie spełniały formalnych kryteriów (nie mieli matury, wiedzy, tytułów, studiów ale zostawali nową elitą – profesorami).

Leszek Krzemień a raczej Maksymilian Wolf, przed wojną funkcjonariusz wydz. wojskowego KPP i naczelnik grup likwidacyjnych. Jedyne wykształcenie to kilka mies. szkoły leninowskiej w Moskwie, po czym został dr historii. W ?43r. jest oficerem polit. u Berlinga. ?44-45r. kierownik wydz. wojsk. Związku Patriotów Polskich (agenturalna struktura komunist. w Polsce), w-ce minister Obrony Narodowej, szef kancelarii wojsk B. Bieruta, z-ca szefa gł. zarządu polit. LWP. Jaruzelski poszedł dalej bo był szefem gł. zarządu. Do ’68r. jest pełnomocnikiem ds. pobytu wojsk sow. w Polsce.

– gen. Wacław Komar, szef wywiadu i kontrwywiadu Polski Ludowej, bez wykształcenia. Należał do KPP, mordował ludzi wskazanych przez partię. Określił swoją f-cję w II RP jako funkcjonariusz wydz. wojskowego KPP, że miał przydział do specjalnych grup likwidujących. Dusił ludzi po cichu, bo skrytobójczo było łatwiej, pistolet robił na dużo hałasu. Od 17roku życia popełniał zbrodnie komunistyczne. Po zakończeniu wojny w Polsce Ludowej jest szefem komunist. wywiadu i kontrwywiadu. To była kariera.

Jego żona Maria Sokołowska napisała w swym życiorysie, że za dzień urodzin przyjęła dzień rewolucji bolszewickiej. To było jak religia dla niej.

– major Wiktor Herer, naczelnik wydz. śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, później awansowany. Był w najbardziej represyjnej komórce bezpieki. Sam i jego podwładni, dokonywali przesłuchań. Później w ’81 znalazł się jako doradca Komisji Krajowej Solidarności ds. rolnictwa. Został dr i prof. nauk rolnych. Było to zastępowanie elit.

– Ryszard Kapuściński, znany pisarz kultowy i do niedawna noszony na rękach w Polsce. Pracował dla sow. propagandy, Gdy zmarł to jego środowisko krzyczało, że zabiła go lustracja. Nie lustracja go zabiła ale jego własny życiorys. Napisał w nim, że prosi o przyjęcie w poczet kandydatów do naszej ukochanej partii PPR a dla niego będzie najwyższą nagrodą i honorem służenie partii z całych sił. On miał stosunek religijny, nabożny do Stalina. Napisał, że ur. się w Pińsku na zach. Białorusi, wówczas zagrabionej przez sanację (nie było żadnej zach. Białorusi, tam od wieków była Polska, z przerwą na rozbiory). Dla niego wzorem i agitatorem był Paweł Własow i Paweł Korczagin, którzy wydali rodziców na śmierć. Wskazał tow. Bronisława Geremka (który został nazwany naszym skarbem narodowym?), aby dał mu rekomendacje wstąpienia do partii.

– Leszek Kołakowaski, napisał w życiorysie, że się ukrywał, nie ma informacji dlaczego się ukrywał ani nie ma żadnej działalności bez wyjaśnienia, tłumaczył się w Gazecie Wyborczej, iż w latach 50-tych jeździł w grupach operacyjnych ministerstwa bezpieczeństwa publicznego na prowincję, by walczyć z bandami (niepodległościowcami). Po ’68r. jeden z czołowych ideologów partyjnych, bardzo pośpiesznie awansowany profesorem na Uniwersytecie Łódzkim. Napisał pracę doktorancką o Baruchu Spinozie, ale nigdy jej nie wydał, bo praca była nie naukowa, ale mimo to dostał tytuł dr. Był bożyszczem polskiej nauki. Pisał, że masom należy podawać kłamstwa do wierzenia.

– tow. Tadeusz Kroński, pseudofilozof marksistowski, marksizm chciał wbijać kolbami karabinów do głowy towarzyszom studentom (wtedy jest Polska sowiecka).

– Włodzimierz Cimoszewicz, syn płk informacji wojskowej WSI, w 1990r. kandydował na urząd prezydenta, dr prawa międzynarodowego. Resortowe dziecko.

2 XII 1981r. kilkanaście dni przed stanem wojennym fałszywi doradcy usilnie pracują, aby zniszczyć zw. zaw. Solidarność. B.Geremek mówił, że aparat Solidarności jest głupi i w 90% to antykomunistyczni fanatycy oraz awanturnicy. Wskazuje komunie siłowe rozwiązania, po czym następują internowania i 200 tys. ludzi jest przymusowo wypchniętych za granicę na emigrację bez prawa powrotu. Tych ludzi zabrakło. Do roku ’89 kolejnych następnych 1,5mln osób jest wyrzuconych z Polski, jest potworna dziura.To jest ta cała siła napędowa, dynamizm ruchu Solidarności, działacze komisji zakładowych, ci którzy w zakładach pracy kierują zakładami, którym ludzie bezgranicznie ufają i wierzą, że są to nowi przywódcy nowego typu, bo z nich wyrasta nowa prawdziwa Polska. Tych ludzi właśnie zabrakło. Dziś jeśli spytasz: Kto Ci zabrał dom, kto Cię wypędził? To dziś my widzimy sprawców.

Potem przychodzi rok ’89, kiedy ludzie z emigracji powinni być przyjęci.

Prof. Adam Podgórecki, wybitny socjolog, wrócił do Polski pod koniec lat 90-tych i nie było miejsca dla niego, mimo że był uczonym światowej sławy. Jak Polska ma się zmieniać, skoro nie ma dopływu świeżych kadr.

Przychodzi epoka przekształceń, reformy, restrukturyzacji. Polska jest grabiona w sp. bezkrwawy pod nazwą reformy. Rozsprzedaje się państwowy majątek za złotówkę, po to byśmy nic nie mieli (premierem liberał Janusz Krzysztof Bielecki). Ówczesny minister finansów Marian Krzak, KC PZPR mówił, że będziemy pluć krwią ale spłacimy nasze długi. Pluli naszą krwią nie swoją. . Ostatnie transze tamtego długu spłacono w 2012r. W ’89r. pojawił sie tzw. plan Balcerowicza, który stworzył takie warunki, że wyjechało kolejne 3 mln Polaków za granicę. Wcielił w życie program przygotowany z zewnątrz przez amer. ekonomistę hochsztaplera prof. Jeffrey Sachsa, który miał wielkie problemy za defraudowanie sporych sum różnego rodzaju w funduszach, gdzie był doradcą zarządzającym. Ten plan się nie powiódł w tej dziedzinie. Oprocentowano podwójnie walutę i nie oprocentowano złotówki. Przez okres 2lat okradano w ten sp. nasz kraj. Gospodarka jest ogołocona z kapitału i nie rozwija się. W Polsce nie ma miejsc pracy. Oficjalnie mamy tylko ok. 12% bezrobocia, a cała reszta intensywnie pracuje, zarabia i dorabia się. Natomiast prawdziwe bezrobocie to jest 45% a wskaźnik osób zawodowo czynnych to jest 55%. W innych krajach Europy takiego wskaźnika nie ma. 25 lat po roku 89 rośnie dług publiczny i przekroczył ponad bilion dolarów. Nie zrobiono w Polsce tego, co powinno być zrobione w roku ’89 czyli dekomunizacji. Nie pozbawiono zbrodniarzy i złodziei w całości majątku tego, który rozkradli, jeśli nie mogliby ich udokumentować własną pracą. To nie byłaby grabież ale odbieranie tego, co oni zagrabili przez kilkadziesiąt lat będąc przy władzy. Nie skonfiskowano rent i emerytur, które sobie sami przyznali oraz f-cji, które pełnili. Cały czas na to płacimy, a przecież im się to nie należy. Cały pion polityczny LWP, którym zarządzał W. Jaruzelski, to nie było wojsko ale partia w wojsku. Przechodzili na wczesne i bardzo bogate emerytury. Oni nie byli przeznaczeni do obrony naszego kraju ale do zniewolenia wojska na potrzeby komunistów. To są olbrzymie zasoby, jakie przeznaczamy na karmienie darmozjadów. Dziś budżet MON-u jest obciążony w większości świadczeniami, nie wydatkami na rozwój, modernizację. Siedzą tłumy generałów, płk-owników LWP na emeryturach, które trzeba dawać dla nich, by utrzymać ich przy wysokim poziomie życia. Partia komunistyczna nigdy nie była organizacją zarejestrowaną. W związku z tym wszyscy funkcjonariusze na etatach partyjnych to byli złodzieje. W życiu nie pracowali, nigdy nie byli zatrudnieni w instytucji, która miała jakikolwiek status sformalizowany w Polsce Ludowej. Po ’89r. powinni dostać jedynie zasiłki socjalne, tak jak mają w rodzinach niepełnosprawnych po 200-300zł. Nie dokonano dekomunizacji, bo mówiono, że dekomunizacja była niehumanitarna. Adam Michnik wymyślił taką formułę, że ci którzy domagali się rozliczeń, to byli zoologicznie antykomuniści, czyli dzikie zwierzęta.

W Europie znane są przypadki, tam gdzie były reżimy totalitarne i okupacja. Społeczeństwa sobie z tym poradziły w sp. drastyczny ale jednoznaczny i nie ma powrotu do przeszłości (Przykład okupowanej przez III Rzeszę Norwegii i kolaborantów). W ciągu jednego pokolenia Norwegia uwolniła się z tej naleciałości. Opinia publiczna była za denazyfikacją we własnym kraju. Kolaboranci podlegali karom śmierci lub długoletnim więzieniom. Ich dzieci miały zakaz wstępu na studia i zakaz pracy państwowej czy samorządowej. Kadra naukowa i nauczycielska była całkowicie zdenasyfikowana. W Polsce komunizm nie został rozliczony mimo, że zakres zbrodni popełnionych był nieporównywalny. Każde zdrowe społeczeństwo, by się dobrze rozwijać, musi mieć w państwie w pionie wymiaru sprawiedliwości odnowę a nie przeciwnika, wroga. Sądownictwo, prokuratura nie zostały zdekomunizowane, to nie jest ustrój prawny dla normalnych ludzi. Ile się w Polsce musiało zmienić aby tak naprawdę nic się nie zmieniło. Oni są pod ochroną.

Przed wybuchem Iwś w 1907r. powstało niezwykłe i wyjątkowe dzieło europejskich intelektualistów (Polska była pod zaborami). Byli to różni ludzie z Rosji, Francji, Danii, Włoch, Norwegii, WB. Sławy tamtej epoki opracowały ‚Protiv smiertnoj kazni’, 500str. drukiem zbrodni, gdzie ukazano jakim systemem represyjnym i nieludzkim jest carat i Rosja carska. Wyliczono, że w epoce 80lat terroru (1826-1906) w Rosji carskiej skazano na karę śmierci 3419 osób a faktycznie wykonano 2103 kary śmierci, tj ok. 60%. To wskazało palcem na carski reżim, że jest to systrm represyjny, nieludzki i totalitarny. Już wtedy komunizm nie został rozliczony. My wciąż tkwimy w epoce tamtej mentalności. Bauman przyjeżdża do Polski jako przedstawiciel polskiej nauki i kultury, zapraszany przez ministerstwo rządu IIIRP. Nie my ale nasi władcy symbioza czerwonych z różowymi to jest wciąż ciągłość. Dopóki tej ciąłości nie zerwiemy nie będzie dobrego i normalnego rozwoju kraju.

Walczyć trzeba na każdej możliwej płaszczyźnie zgodnie z prawem. Po 1-sze wiedza, po 2-gie propagowanie tej wiedzy, po 3-cie należy pokonać strach. Trzeba walczyć o to aby mieć swoją reprezentację i swoich ludzi. Przez jakis czas będzie ciężko, być może będą potrzebne jakieś dalsze ograniczenia na okres przejściowy. Może być lepiej tylko, gdy Polska będzie nasza. Kiedy będziemy znali cele i świadomi tego, czego chcemy i czuli tą realną siłę.

Czas powiedzieć DOŚĆ! Wszystko przed nami.

Młode pokolenie, które teraz rośnie nie chce wyjeżdżać za granicę, nie da się wypędzić, mówi, że nie ma nic do stracenia.

To jest ten początek wielkiej odnowy. NIE DAĆ SIĘ RZĄDZIĆ OBCYM!

Na emigracji też musimy zadbać o nasze sprawy i pracować umiejętnie głową. Zakładać organizacje, stowarzyszenia. Łączyć się i szukać ludzi o tej samej podstawie ideowej i moralnej. Celem też jest przebywanie ze sobą. Razem można zdziałać więcej, rozmawiając publicznie o sprawach, które bolą i nurtują. Musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Patrzeć na ręce władzy i pilnować ich. Zadaniem jest praca nad sobą cały czas. Musimy mieć nastawienie prospołeczne.

Alina Czerniakowska nakręciła film dokumentalny pt.: „Odkryć prawdę” o zmianach w Polsce co się stało i nie stało i jakie były tego przyczyny. Film pułkownik, nigdy nie został dopuszczony do emisji.

Przy okazji rundy pytań Pan Leszek Żebrowski zażartował sobie, że teraz sobie usiądzie i będzie się przyzwyczajał do tego, co go czeka po powrocie. Miejmy nadzieję, że nic nie przepowiedział.

1.odp.: Z tamtego systemu wyrósł obecny. Musimy napiętnować tamten system. Jest ciągłość prawna, kadrowa, i ta sama mentalność, że im wolno wszystko. Jest brak przemian w systemie prawnym i wymiaru sprawiedl. co powoduje, że oni są w dalszy ciągu bezkarni. Ciągłość jest naszym dramatem. Nie można mówić, że za komuny było lepiej, bo nam dawała wykształcenie. Im były potrzebne wykształcone warstwy, które będą dla nich pracować. Ich było za mało okupantów, aby sami sobie dali z tym radę. Nowoczesne niewolnictwo komunistyczne., pol. na tym, że żyliśmy w olbrzymim więzieniu, które stwarzało pozory wolności. Teraz oni nie mają takiej potrzeby, aby aż tak wielu ludzi zabijać. Społeczeństwo jest spacyfikowane, jest zniewolone mentalnie i jest posłuszne.

2.odp.: Nikt nie wie procentowo jaki % elit wmiksował się w system komunistyczny. Część normalnych polskich elit poszło na współpracę z komuną, gdyż chcieli lepiej żyć niż inni. Komuna dawała takie możliwości. (np. Jarosław Iwaszkiewicz, Cz. Miłosz był komunistą). Zbigniew Herbert do 56r. nie pisał nic tylko milczał i nikogo nie wychwalał. Przybrał taką postawę. Jest fantastyczna książka Czerwona msza, Bohdana Urbankowskiego, która pokazuje jak normalne elity się łatwo komunizują.

3.odp.: Co my jako społeczeństwo emigracyjne możemy tak naprawdę?

Przede wszystkim organizować się i pomagać ludziom dostarczać wiedzy. Ludzi należy zarazić entuzjazmem i trzeba zacząć działać. Przyciągać następnych i tworzyć środowisko wolnościowe, tj. oazy wolności. Aby Polskę poprowadzić wszystko wymaga czasu. Należy stworzyć własną listę wyborczą ponadpartjną. Mieć nadzieję w młodym pokoleniu, które nie ma nic do stracenia.

Tekst Pana Leszka Żebrowskiego zebrała i spisała Beata z Manchesteru