Aktualności

We expect your respect!

We expect your respect! #1Do demonstracji przygotowaliśmy się zaledwie kilka tygodni. Jej inicjatorem była grupa Polish Bikers, której członek został pobity przez 15 Anglików z pobudek szowinistycznych. Damian podpadł swoim napastnikom tym, że miał polską flagę na hełmie motocyklowym. Cieszy nas bardzo, że środowisko polskich motocyklistów natychmiast zaczęło się solidaryzować ze swoim kolegą. Różnie się mówi o Polakach ? że się kłócimy, że nie potrafimy znaleźć wspólnego języka. Ale w tak poważnych sprawach jak atak na jednego z nas potrafimy być jednością. Jako Polish Youth Association Patriae Fidelis mamy już spore doświadczenie z organizowania pomocy naszym rodakom. Atak na Damiana był zbieżny w czasie z poprzedzającymi go nierozsądnymi wypowiedziami polityków o Polakach, jakoby mielibyśmy być wykorzystywaczami zasiłków na dzieci – padło to z ust samego Premiera Camerona! Ed Miliband z Partii Pracy również niedawno żałował, że wpuścił Polaków, a Nigel Farage znów krytykował pracowników ze Wschodniej Europy.

Musieliśmy zareagować na tę nagonkę. Bo jeśli nie zareagujemy teraz, to co będzie następne? Relacje Polaków z Brytyjczykami były zawsze dobre, ponieważ nie jesteśmy imigracją, która sprawia problemy. Szanujemy brytyjską kulturę i mamy w nią swój wkład, szanujemy angielskie prawo, podnosimy swoje kwalifikacje, wytrwale pracujemy, płacimy podatki. Nie braliśmy udziału w żadnych zamieszkach. Ogólnie jesteśmy skarbem dla brytyjskiego starzejącego się społeczeństwa. Ale z racji zbliżających się wyborów trzeba sobie znaleźć jakiegoś kozła ofiarnego. Polacy nadają się wprost idealnie ? skłóceni ze sobą, z brakiem większych i aktywnych zjednoczeniowych stowarzyszeń, z brakiem reprezentacji parlamentarnej, ze śladową ilością reprezentantów w radach miast. Gdyby którykolwiek z polityków powiedziałby, że ?Hindusi pobierają za dużo zasiłków?, z pewnością jego szanse na reelekcję by się zmniejszyły, a pewnie jeszcze w mediach dorobiono by mu łatkę ksenofoba. Natomiast na Polaków można wylać wszelkie pomyje, bo zanim zaprotestujemy w obronie naszego dobrego imienia, to już zdążymy się pokłócić między sobą. Czy tak powinno być?

Z pewnością Polaków w Wielkiej Brytanii na pewien czas połączyła śmierć wielkiego Polaka, Jana Pawła II oraz katastrofa lotnicza w Smoleńsku. Tysiące z nas również protestowało przeciwko podwójnemu podatkowi, swoistym sukcesem okazał się również I Londyński Marsz Żołnierzy Wyklętych, w 2013, który zgromadził kilkaset osób. Oprócz tych wydarzeń Polonia jest mało aktywna, spolegliwa, przez co politycy coraz bardziej zaczynają nas używać w politycznej grze. Inaczej było na dwóch demonstracjach pod BBC, które współorganizowaliśmy wraz z Polish Media Issues przeciwko emisji nazistowskiego i antypolskiego serialu ?Nasze Matki, Nasi Ojcowie?. Już wtedy dało się odczuć coś niesamowitego ? starsza i młodsza Polonia stały w jednym szeregu i mówiły jednym głosem. Kombatanci z Armii Krajowej śpiewali polski hymn wraz z najmłodszymi polskimi patriotami z gimnazjów, liceów i różnych brytyjskich uniwersytetów. Manifestacje te zgromadziły wtedy ponad setkę osób w dzień powszedni, o demonstracji ciepło wypowiadał się Ambasador Polski, który również swoimi ścieżkami próbował zablokować emisję skandalicznego serialu. Był to mały dowód tego, że jednak potrafimy. Razem.

Demonstracja 24-ego lutego była kolejną próbą sił Polonii. Organizowana wyłącznie przez młodych ludzi, otrzymała wsparcie wielu liczących się grup i osób ? Armii Krajowej w Wielkiej Brytanii, Polskiej Szkoły Sobotniej z Milton Keynes, Polish Professionals, Stowarzyszenia Polskich Kombatantów Ltd, Związku Nauczycielstwa Polskiego za Granicą, Janusza Różyckiego (syna Jerzego Różyckiego, jednego z matematyków, którzy rozszyfrowali Enigmę), Federacji Polskich Stowarzyszeń Studenckich i kilkunastu innych organizacji, gazet i osób publicznych. Wiele osób obawiało się ? a co jeśli ta demonstracja tylko pogorszy nasze relacje z Anglikami? A może lepiej siedzieć cicho, kiedy nas wytykają palcami, może to przemilczeć, może to minie samo? Nic bardziej mylnego. Mądre mniejszości narodowe, które chcą mieć szacunek, muszą spełnić dwa warunki ? na niego zasłużyć i o niego dbać. Pierwszy z tych punktów spełniliśmy. Możemy być dumni z naszych przodków, którzy bronili przestworzy Wielkiej Brytanii podczas wojny oraz tych, zwanych dziś Żołnierzami Niezłomnymi, którzy walczyli na polskich terenach po wojnie aż do lat sześćdziesiątych, nie składając broni i oddając za Polskę swe życie. Tym ostatnim z pewnością będzie można złożyć kolejny hołd w POSKu 1 marca od 14.30 na otwarciu wystawy, oraz 2 marca o 15.00 na II Marszu Żołnierzy Wykletych z South Ruislip pod Polish War Memorial. Teraz musimy się skupić na dbaniu o nasz szacunek, bo jeśli nie my, to nikt inny o niego nie zadba. I pomimo wypracowanych dobrych relacji z Brytyjczykami przez pokolenia, może to wszystko ulec zmianie, bo coraz częściej słyszymy o napadach na Polaków czy dyskryminacji naszych rodaków w pracy.

Protest został poprzedzony przejazdem Polish Bikers z miejsca pobicia Damiana w Dagenham aż pod 10 Downing Street. Motocyklistów z polskimi i brytyjskimi flagami było ponad 60, a ich przejazd wyglądał niesamowicie efektywnie. Protest był zorganizowany w sposób profesjonalny. Grupa ponad 20 stewardów upewniała się, że wszystko odbędzie się w najbardziej poprawny sposób, a do demonstracji, która zgromadziła ponad pół tysiąca ludzi, wystarczyło dwóch pilnujących policjantów. Chwilę po godzinie drugiej rozpoczęliśmy. Jako pierwszy przemówiłem ja, opisując polsko-brytyjskie relacje na przestrzeni wieków, szukając powodów do porozumienia. Mieszkając w Wielkiej Brytanii powinno nam zależeć na budowaniu jak najlepszych stosunków z gospodarzami Wysp, oczywiście pamiętając o tym, że Wielka Brytania ma przede wszystkim stałe interesy. Upewnijmy się, więc, że te interesy będą nas łączyć. A z całą pewnością tak jest, bo według badań przeprowadzonych przez UCL mamy o 34% większy wkład w brytyjską gospodarkę porównując wpłacane podatki i pobierane zasiłki. Między przemówieniami tłum zgromadzonych Polaków wykrzykiwał w stronę Downing Street ?we expect your respect!? oraz ?say it once, say it loud, I am Polish and I?m proud!?. Drugim przemawiającym był Kay Lancucki, student Aberystwyth University, walijski działacz polonijny, aktywista PYA Patriae Fidelis. Opowiedział on o szukaniu dialogu z Brytyjczykami, oraz o Polakach, którzy mieli wkład w budowanie Wielkiej Brytanii ? od najbardziej znanych nazwisk z Marks & Spencers, po każdego Polaka napędzającego dziś brytyjską gospodarkę. Izabela Bąk z Polish Bikers przeczytała list od Damiana, który wolał pozostać anonimowy, ze względu na możliwość kolejnych represji ze strony jego napastników. W liście opisał on, że zawsze cieszył się on z mieszkania na Wyspach i darzy wielką sympatią swoich brytyjskich przyjaciół, natomiast po tym ataku zaczęły pojawiać się pewne wątpliwości. Liczy on jednak, że jeśli politycy przestaną nas traktować jak polityczne zabawki, to ataki ustaną. Podziękował on organizatorom protestu mówiąc, że dzięki naszej manifestacji czuje się naprawdę dumny z bycia Polakiem.

Trzecim przemawiającym był Jan Niechwiadowicz, który pomimo niemówienia po polsku, jest wzorowym polskim patriotą, weteranem walki o dobre imię Polski i Polaków. Od ponad 10 lat prowadzi grupę Polish Media Issues, która zajmuje się zwalczaniem antypolonizmu w internecie i prasie. Ma na swoim koncie setki korekt artykułów i wypowiedzi, przeprowadził także liczne statystyki i badania na temat ataków na Polaków oraz używania kłamliwych sformułowań, jak np. ?polskie obozy śmierci?. Jan Niechwiadowicz przedstawił swoją wizję relacji polsko-brytyjskich i nadzieje związane z tym, że politycy zaprzestaną zrzucania wszelkich win za wszelkie problemy Zjednoczonego Królestwa na Polaków.

Następnie przemawiał Simche Steinberger, radny Hackney, polski Żyd, który założył polskie centrum w Hackney i może poszczycić się pomocą setkom Polaków w tej dzielnicy. Pan Simche mówi o sobie, że jest Polakiem, jest dumny z bycia Polakiem i że z chęcią pomoże Polakom bronić swojego dobrego imienia, w taki sam sposób jak robią to Żydzi. Jego czyny świadczą o nim samym, dlatego jego dołączenie do naszej demonstracji można oceniać bardzo pozytywnie. Radny Hackney opowiedział kilka żartów o Żydach i Polakach i o naszych relacjach wprowadzając ludzi w pogodny nastrój. Opowiedział także o swoich związkach z Polską, umiłowaniu do polskiej kuchni i dlaczego jest polskim patriotą. Został nagrodzony gromkimi brawami. Kolejnym przemawiającym gościem był Dr Tommy Tomescu, jeden z przedstawicieli Alliance Against Discrimination of Central and Eastern Europeans, który sam pochodząc z Rumunii, powiedział, że bardzo sympatyzuje z naszą demonstracją, bo jego narodowość też była dyskryminowana w prasie. Ostatnią osobą, która wypowiadała się do mikrofonu, był Dominik Fabicki, działacz Polish Youth Association Patriae Fidelis z Londynu, który może poszczycić się wspaniałymi korzeniami ? dziadkiem w Narodowych Siłach Zbrojnych, który został również odznaczony medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Dominik oprócz płomiennego przemówienia zagrzewał tłum do wspierania śpiewem naszej delegacji wręczającej list do Premiera Camerona. W 6 osób, 2 z PYAPF, 1 z PMI, 3 z PB udaliśmy się pod sławne 10 Downing Street osobiście przekazując skargę Polonii do siedziby Premiera Wielkiej Brytanii. Nasza powracająca delegacja została nagrodzona brawami od setek Polaków. Dało się odczuć smak zwycięstwa, niestety na to będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Świetnie zdajemy sobie sprawę, że jedna demonstracja to za mało. Teraz musimy dopiero się wszyscy zacząć aktywizować ? rejestrować do wyborów, tworzyć stowarzyszenia, działać na rzecz dobrego imienia Polaków, pielęgnując historię i nasze tradycje.

Z tego dnia jako Polacy możemy być dumni. Potrafiliśmy się zjednoczyć ponad wszelkimi podziałami, a to już bardzo dużo. Świetnie zdajemy sobie sprawę, że gdyby nieodpowiednio zachowała się część osób, cały nasz trud poszedłby na marne. Tego dnia pokazaliśmy jednak swoją dojrzałość. Motocykliści zrobili piękną paradę, młodzi przynieśli polskie flagi, wielu fotoreporterów uwieczniło te kilka godzin patriotyzmu i jedności. Szczególnie należy również pochwalić grupy kibicowskie, które tego dnia pokazały, że w jedności jest siła. Przygotowali oni m.in. transparent ?Kolorujemy!? namawiający do wspierania akcji remontowania polskich domów dziecka (m.in. reklamując zbliżający się charytatywny patriotyczny koncert hip-hopowy w Londynie 10 maja). Mówiono także o Dniach Żołnierzy Wyklętych. Wszelkie tego typu akcje są bardzo chwalebne, bo pokazujemy, że jako emigracja, wcale nie zapomnieliśmy o swoich korzeniach, potrafimy wspierać rodaków w Polsce i zarazem tutaj na Wyspach chcemy być silną i zorganizowaną mniejszością.

Do pełni szczęścia jeszcze trochę potrzeba. Nadal Polacy są mało aktywni w życiu społecznym. Namawiamy do tego. Każdy ma swoje hobby i specjalizacje. Wykorzystajmy to, wspólnie budujmy Polonię.

Nikt inny za nas tego nie zrobi.

Dziękujemy za wzorową współpracę z grupą Polish Bikers, dziękujemy wszystkim, którzy przyjechali na demonstrację z daleka, którzy wzięli wolne w pracy. Byliście wielcy!

Niech to będzie początek aktywizacji Polaków w Wielkiej Brytanii.

Przejazd motocyklistów:

Część przemówienia Jerzego Byczyńskiego:

Krótka relacja przygotowana przez Urban Rec:

43 minutowa PEŁNA relacja z demonstracji przygotowana przez Gryfin TV:

Jerzy Byczyński
Polish Youth Association Patriae Fidelis

PS Warto zwrócić uwagę na rozbieżność w relacjach mediów. TV Polonia (Polonia 24) pokazała protest w bardzo obiektywny sposób, cytując nasze pismo do Camerona i opisując prawdziwe powody do demonstracji, czyli fakt dyskryminacji Polaków. Stacja TVN pokazała nas, jakoby domagających się benefitów, pomimo, że wielokrotnie podczas przemówień było podkreślane, że większość nas jest za cięciem zasiłków, jedynie oczekujemy równego traktowania Polaków.  Zachęcamy też do wysłuchania 45-minutowego wywiadu z Jerzym Byczyńskim w Polish Radio London dzień przed demonstracją. Londynek zatytułował swój artykuł „Polska manifestacja na medal”.
We expect your respect! #2 We expect your respect! #3 We expect your respect! #4 We expect your respect! #5 We expect your respect! #6 We expect your respect! #7 We expect your respect! #8 We expect your respect! #9 We expect your respect! #10 We expect your respect! #11 We expect your respect! #12 We expect your respect! #13 We expect your respect! #14 We expect your respect! #15 We expect your respect! #16 We expect your respect! #17 We expect your respect! #18 We expect your respect! #19 We expect your respect! #20 We expect your respect! #21 We expect your respect! #22 We expect your respect! #23 We expect your respect! #24 We expect your respect! #25 We expect your respect! #26 We expect your respect! #27 We expect your respect! #28 We expect your respect! #29 We expect your respect! #30 We expect your respect! #31 We expect your respect! #1