Aktualności

Jan Mosdorf

Jan Mosdorf
Jan Mosdorf

Jan Mosdorf – doktor filozofii, uczeń Władysława Tatarkiewicza. W czasie studiów działacz Obozu Wielkiej Polski, czynny działacz samorządu studenckiego, Ogólnopolskiego Związku Kół Naukowych i prezes Rady Naczelnej Młodzieży Wszechpolskiej. Był wielkim autorytetem młodzieży, intelektualistą, pisarzem politycznym i publicystą. W 1934 r. czołowy ideolog i przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego, członek Polskiej Akademii Literatury, udowodnił znanemu z prokomunistycznych sympatii Wincentemu Rzymowskiemu plagiat twórczości Bertranda Russela. W czasie okupacji włączył się w działalność podziemnego Stronnictwa Narodowego. Aresztowany w czerwcu 1940 r. przez Gestapo, po śledztwie 6 stycznia 1941 r. został przewieziony do KL Auschwitz. Mimo nieludzkich warunków niósł pomoc współwięźniom, zwłaszcza tym którzy potrzebowali jej najbardziej – Żydom. Działał w kierownictwie obozowego ruchu oporu. Rozstrzelany 11 października 1943 r. Miał 39 lat. Jego symboliczny grób znajduje się na warszawskim cmentarzu Powązkowskim.?Jesteśmy katolikami nie tylko dlatego, że Polska jest katolicka, bo gdyby nawet była muzułmańska prawda nie przestała by być prawdą, tylko trudniejszy i boleśniejszy byłby dla nas Polaków dostęp do niej. Jesteśmy katolikami nie tylko dlatego, że doktryna katolicka lepiej rozstrzyga trudności, a dyscyplina konflikty, ani dlatego, że imponuje nam organizacja hierarchiczna Kościoła zwycięska przez stulecia, ani dlatego wreszcie, że Kościół ocalił i przekazał nam w spuściźnie wszystko to, co w cywilizacji antycznej było jeszcze zdrowe i nie spodlone, ale dlatego, że wierzymy, iż jest Kościołem ustanowionym przez Boga.


WYBITNY NARODOWIEC – WSPANIAŁY CZŁOWIEK

J. Mosdorf urodził się 17 maja w Warszawie. W październiku 1928 r. otrzymał dyplom magisterski z filozofii na podstawie pracy: Poglądy etyczne Zygmunta Balickiego, zaś w 1934 r. tytuł doktora filozofii. Od początku studiów należał do organizacji młodzieżowych, m.in. do Młodzieży Wszechpolskiej. Dowodził, że największym wrogiem Polski są Niemcy. Był gorącym zwolennikiem wyzwolenia ziem polskich, szczególnie Mazur i Śląska Opolskiego. Jest stałym publicystą pism młodzieży akademickiej. Pisał też do ?Gazety Warszawskiej? i tygodnika ?Myśl Narodowa? do 1934 r.

Na IV Kongresie Młodzieży Wszechpolskiej we Lwowie z końcem 1928 r. został wybrany na prezesa Rady Naczelnej, co uczyniło go głównym reprezentantem organizacji na kilka lat. Należał do Obozu Wielkiej Polski, w którym w latach 1932-33 przewodniczył Ruchowi Młodych OWP. Mosdorfa cechuje pogodne usposobienie, optymizm, nieraz tryska humorem, a młodzież darzy go sympatią. Jego pojawieniu się na zebraniach i wiecach akademickich towarzyszy zawsze wielki entuzjazm zebranych. Po delegalizacji OWP, do połowy 1934 r. kierował ogólnokrajową Sekcją Młodych Stronnictwa Narodowego.

14 kwietnia 1934 r. podpisał deklarację programową Obozu Narodowo-Radykalnego i staje się jednym z jego przywódców. Myśleli, że uda im się szybko pokonać sanację i doprowadzić narodowców do władzy. Zawiedli się bardzo. Młodzież Wszechpolska pozostała wierna Stronnictwu Narodowemu, na gruncie wskazań R. Dmowskiego, choć jej działalność w Warszawie została przejściowo ograniczona.

Przez pewien czas Mosdorf redaguje dziennik ?Sztafeta?. W czerwcu 1934 r. po zamachu na ministra B. Pierackiego, przywódcy ONR zostają zatrzymani i osadzeni w Berezie Kartuskiej, zaś Mosdorfowi udaje się uniknąć aresztowania, lecz musi się ukrywać. Po wypuszczeniu ich z Berezy, ONR dzieli się na mniejsze ugrupowania. Mosdorf nie wchodzi do żadnego i zaczyna współpracę ze Stanisławem Piaseckim (1900-1941) w jego tygodniku ?Prosto z Mostu?. Współpraca trwała w okresie 1935-39. W 1938 r. wydał w dwóch tomach studium społeczno-polityczne pt. Wczoraj i jutro. Był niepoprawnym optymistą, tak jak i inni z ?Prosto z Mostu?. Podczas nalotów niemieckich samolotów, Mosdorf kopiąc schrony 3 września 1939 r. prowadził ze sobą taki oto monolog (wg Karola Zbyszewskiego (1904-1991)):

?Kto też będzie po wojnie zasypywał te schrony? Tyle roboty… Aha, wiem! Użyjemy do tego jeńców niemieckich…?

Z chwilą okupacji kraju, wraca do konspiracyjnego już Stronnictwa Narodowego, naprawiając swój błąd z kwietnia 1934 r. 4 grudnia 1939 r. uczestniczy w inauguracyjnym posiedzeniu członków redakcji ?Walki?, organu SN. Będzie pomagał przy jej redagowaniu naczelnemu, Stanisławowi Piaseckiemu. Jest członkiem centralnego wydziału propagandy ZG SN. Pracuje też w organizacji wojskowej – późniejszej Narodowej Organizacji Wojskowej. W czerwcu 1940 r. zostaje aresztowany  przez gestapo i osadzony na Pawiaku. 6 stycznia 1941 r. wysłano go do obozu w Oświęcimiu. Tam zostaje otoczony opieką swego przyjaciela Bolesława Świderskiego (1912-1969), który Mosdorfa uważał za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli młodego pokolenia, a był nim  niewątpliwie. Ta opieka ratuje mu na razie życie i pozwala na przedłużenie wegetacji w obozie.

Po przejściu tyfusu, teraz on pomaga innym bez różnicy na narodowość, czy poglądy polityczne. Zajął tu postawę chrześcijańską, wykazując się najwyższym ludzkim humanizmem. Zwalczał Żydów i lewicę, dopóki byli zagrożeniem dla Narodu i państwa polskiego. Z chwilą gdy Żydzi stanęli w obliczu biologicznej zagłady, wspierał ich według swych możliwości.. Był za utrzymaniem wspólnego frontu walki z Niemcami. Jak wspominał Jerzy Ptakowski (1913-1983), też więzień Oświęcimia, konspiracyjna grupa SN działała już w pierwszych miesiącach istnienia obozu. Mosdorf staje się jej członkiem. Należy do ?trójki górnej?. Był niezwykle aktywny w obozowej konspiracji, wygłaszając m.in. tajne wykłady z historii. Z ramienia grupy SN utrzymywał kontakty z innymi organizacjami na terenie obozu. Przez pewien czas pracuje w szpitalu obozowym, co ułatwia mu kontakty z różnymi działaczami politycznymi i nie tylko. Liczba organizacji narodowej w obozie dochodziła do 100 osób, wielu z nich wybitnych i zasłużonych narodowców.

Jeden z Białorusinów – volksdeutsch, chorobliwie nienawidzący Żydów i komunistów napisał do obozowego gestapo donos na Mosdorfa. 25 września 1943 r. osadzono go w bloku XI, a 11 października wraz z innymi więźniami rozstrzelano Mosdorfa w zbiorowej egzekucji. Miał wtedy 39 lat. Mógł jeszcze wiele zdziałać dla dobra Polski i Ruchu Narodowego.

Po wojnie reżimowa propaganda przedstawiała go jako tego, który zerwał z Obozem Narodowym, co było zwykłym kłamstwem. Zarówno Józef Cyrankiewicz jak i Tadeusz Hołuj, też więźniowie Oświecimia, którzy przeżyli, wystawili mu dobre świadectwo. Uznano go jedynym przyzwoitym narodowcem, a to opłaciło się propagandzie komunistycznej i ułatwiło szkalowanie innych członków Ruchu Narodowego. Wielu dało się na ten chwyt nabrać.

 

opr. Edward Wegierski

źródło: endecja.pl