Aktualności

„Norymberga dla Komuny!” – relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie

Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #113 grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce Ludowej stan wojenny, drastycznie zmniejszający i tak już niewielki zakres swobód obywatelskich. W związku z kolejną rocznicą tego haniebnego wydarzenia, polskie środowiska narodowe i patriotyczne ponownie zmobilizowały się i zorganizowały szereg manifestacji na terenie całego kraju. My, wyspiarscy emigranci, postanowiliśmy nie pozostawać dłużni i także oddać hołd tym, którzy walczyli o wolną Polskę.  W wyniku naszego apelu, w bardzo chłodny, wręcz mroźny, czwartkowy wieczór zjawiło się pod ambasadą około 40 osób w najróżniejszym przedziale wiekowym. Od osób starszych, osobiście represjonowanych przez ówczesne władze (przesłuchania na komisariatach, pałowanie przez ZOMO), po nastolatków, którzy te wydarzenia znać mogą jedynie z opowieści rodziców, wujków lub dziadków. Bardzo ważnym jest dla nas fakt, że niektóre z tych osób, których nie znaliśmy wcześniej, w sposób czynny przygotowały się na te obchody. W szczególności chodzi tu o grupę kibiców warszawskiej Legii i szczecińskiej Pogoni, którzy przybyli pod ambasadę ze sporych rozmiarów transparentem o treści ?Precz z Komuną!?. Takie oddolne inicjatywy mogą tylko cieszyć, bo to jest właśnie nadrzędny cel naszego stowarzyszenia ? pobudzić ludzi do działania! Na demonstracji byli obecni także m.in. pan Zaleski z Solidarności Walczącej, przedstawiciele Porozumienia Inicjatyw Patriotycznych oraz działacz szwedzkiej organizacji patriotycznej. My sami zameldowaliśmy się na miejscu z dwoma transparentami. Pierwszym z nich był dobrze już znany z ostatniego Marszu Niepodległości ?Patriae Fidelis?, drugim zaś zaprojektowany i wykonany specjalnie na tę okazję ?Nuremberg for Communism? z przekreślonym symbolem sierpa i młota. Manifestacja w naszym zamyśle miała mieć charakter pokojowy i legalny, dlatego prezes stowarzyszenia, Jurek, postanowił zgłosić ją wcześniej policji oraz udał się do ambasady, by tam przedstawić pokrótce planowany jej przebieg. Nasz projekt został przyjęty ciepło. Nie było nam dane jednak wysłuchać opinii i przemyśleń żadnych przedstawicieli obecnych władz RP. Jedyną osobą, która zdecydowała się do nas wyjść i przemówić, był przewodniczący nowego Zarządu Stowarzyszenia Polskich Kombatantów ? pan Wiktor Moszczyński. Na temat zmiany władz w SPK oraz kontrowersji związanych z przejęciem jego majątku pisaliśmy w ciągu ostatniego roku wielokrotnie, więc nie będziemy tutaj roztrząsać tego wątku ? zainteresowanych zapraszamy do przejrzenia naszych wcześniejszych publikacji, m.in. „Save SPK!”. Przemowa pana Moszczyńskiego, działacza organizacji Polish Solidarity Campaign, która powstała w latach 80-tych w Londynie, aby wspierać Solidarność, nie wywołała większych zawirowań, natomiast dało się słyszeć w tłumie wyrazy dezaprobaty pojedynczych starszych osób w stosunku do jego przekonań politycznych. Dzisiejszego dnia łączyło nas jednak jedno hasło – „Norymberga dla komuny!”. Sam fakt, iż organizowaliśmy demonstrację dokładnie w tym samym miejscu, co pan Moszczyński 31 lat temu, napawał dumą i dawał poczucie kontynuacji większego patriotycznego projektu. Następnie głos zabrał prezes Patriae Fidelis ? Jurek Byczyński. W swoim, trwającym co najmniej pół godziny, przemówieniu ponownie cofnął nas w czasie do grudnia 1981 roku. Najważniejszym chyba jego elementem było przypomnienie winnych wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Wbrew powszechnie panującej modzie na zrzucanie całej odpowiedzialności na Związek Radziecki (?my tylko wykonywaliśmy rozkazy?) trzeba jasno tutaj powiedzieć, że to polscy komuniści, tacy jak gen. Wojciech Jaruzelski czy gen. Czesław Kiszczak muszą zostać uznani za w pełni winnych doprowadzenia do tej sytuacji oraz do zbrodni popełnionych na własnym narodzie. Jak bowiem wiadomo, Rosjanie mieli sygnały z Waszyngtonu, że w przypadku ich interwencji militarnej w Polsce, Stany Zjednoczone rozważą wysłanie do naszego kraju również swoich wojsk. A ponieważ były to końcowe i przez to najbardziej napięte lata tzw. zimnej wojny, Sowietom zależało na uniknięciu tej sytuacji, ponieważ zdawali sobie sprawę z przewagi technologicznej i militarnej Amerykanów. Idealnym rozwiązaniem dla nich było więc przerzucenie całej operacji i związanego z nią rozlewu krwi na samych Polaków. Niestety, okazało się, że w Warszawie mają doskonałych ku temu ludzi. W dalszej części Jurek przypomniał z imienia i nazwiska kilkadziesiąt ofiar stanu wojennego, w tym pacyfikacji kopalni ?Wujek?. ?Zmarł od obrażeń powstałych w wyniku pobicia przez ZOMO? – ta lakoniczna informacja pojawiała się przy nazwisku niemal każdego człowieka wyczytywanego w tej ponurej litanii i dzwoniła nam w uszach jeszcze przez długi czas. Następnie wszechobecnie panujący nastrój zadumy i refleksji dodatkowo podniosła koleżanka Weronika, wspaniale recytując chwytający za serce wiersz ?Do generała?. Pochodzący z tamtego okresu liryk nieznanego autora jest ironicznym ?podziękowaniem? dla gen. Jaruzelskiego za los zgotowany rodakom:

(fragment)

(…)Za pogrom braci bez litości
Za honor wojska zbezczeszczony
Za mękę strasznej bezsilności
Za ból rozłąki z mężem żony
Za łzy i rozpacz samotności
Ciesz się, żeś działał tak wspaniale
Naród dziękuje Ci, generale (…)

Na zakończenie mikrofon został jeszcze przekazany koledze Bartoszowi, który uzupełnił przemówienie Jurka kilkoma dodatkowymi faktami, datami i spostrzeżeniami, przypominając m.in.o masakrze w grudniu 1970 r. na wybrzeżu i represjach jakie obecna władza stosuje wobec patriotów w Polsce. Na zakończenie prezes Patriae Fidelis podziękował wszystkim, którym nie straszny był chłód panujący tego dnia w stolicy Wielkiej Brytanii, i którzy zdecydowali się pojawić na zorganizowanej przez nas manifestacji. W ciągu jej trwania, w przerwach pomiędzy kolejnymi wystąpieniami, uczestnicy odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego oraz Rotę. Dzięki przygotowanym przez nas kartkom z tekstem tej ostatniej, coraz bardziej zapomnianej, a przecież tak pięknej pieśni patriotycznej, jej wykonanie było bardzo udane i coraz głośniejsze z każdą strofą. Były też zwyczajowe okrzyki ?Precz z komuną?, ?Znajdzie się cela dla Jaruzela?, ?Cześć i chwała bohaterom? itp.

Następnie rozeszliśmy się w swoje strony, aczkolwiek wiele osób miało ochotę na luźniejszą wymianę poglądów w którymś z okolicznych pubów. Nie było to łatwe, gdyż o wolne miejsce, choćby stojące, było wszędzie bardzo trudno, ale w końcu udało nam się znaleźć kawałek miejsca dla siebie. Ucięliśmy sobie kilka pogawędek na temat stanu wojennego również z młodymi przedstawicielami innych narodów, zainteresowanymi naszą dość charakterystyczną grupą. W ten oto sposób czwartkowe obchody dobiegły końca. Do zobaczenia następnym razem!

Marcin Majchrowski

PS. Zachęcamy również do przeczytania relacji Romana Zaleskiego.
Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #2 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #3 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #4 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #5 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #6 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #7 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #8 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #9 Norymberga dla Komuny! - relacja z manifestacji pod polską ambasadą w Londynie #1