Aktualności

Relacja z Upamiętnienia Bohaterów Rewolucji Węgierskiej

Relacja z Upamiętnienia Bohaterów Rewolucji WęgierskiejW czwartek 15 marca działacze i sympatycy Patriae Fidelis wzięli udział w zorganizowanych w Londynie przez naszych kolegów z Węgier obchodach rocznicy wybuchu Powstania Węgierskiego. Dokładnie w ten sam dzień 164 lata temu w Peszcie (dzisiaj lewobrzeżna część Budapesztu) pod wpływem wiadomości o rewolucjach w Paryżu i Wiedniu rozpoczęły się zamieszki, które miały wkrótce przybrać większych rozmiarów i stać się w efekcie częścią składową Wiosny Ludów. Znaczną rolę w węgierskich walkach narodowowyzwoleńczych odegrali polscy dowódcy z Józefem Bemem, Henrykiem Dembińskim i Józefem Wysockim na czele, stąd nasza obecność w czasie tej ceremonii była w pełni uzasadniona. Jako miejsce spotkania Węgrzy wyznaczyli stację londyńskiego metra Notting Hill Gate. Stąd około godziny 20 w łącznej sile prawie stu osób wspólnie wyruszyliśmy pod dom, w którym podczas swego pobytu w Anglii mieszkał jeden z liderów powstania, węgierski polityk i patriota – Lajos KossutPo dotarciu na miejsce wszystkich przybyłych serdecznie przywitał organizator András.Po krótkim wstępie w swoim ojczystym języku, przywitał on gorąco przybyłych tego wieczoru pod dom przy Chepstow Villas Polaków, których łącznie było około dwudziestu. Usłyszeliśmy podziękowania dla Polski i Polaków za wsparcie udzielone Węgrom podczas tego powstania. Wspomniane zostały nazwiska wymienionych już wyżej dowódców polskich, którzy odcisnęli w znaczącym stopniu swoje piętno na węgierskiej historii podczas tamtych wydarzeń. Na przykładzie Lajosa Kossutha poruszony został wątek przykrej konieczności życia na emigracji zarówno przez patriotów węgierskich jak i polskich.

            Następnie głos zabrał przewodniczący Patriae Fidelis – Jurek Byczyński. W swym trwającym blisko 10 minut przemówieniu udało mu się poruszyć kilka istotnych kwestii dotyczących zarówno przeszłości, jak i teraźniejszości stosunków polsko-węgierskich. Wspomniał, że zaledwie kilka godzin wcześniej w stolicy Węgier, Budapeszcie, zjawiło się 3 tysiące Polaków, by oddać hołd powstańcom z 1848 roku. Zwrócił on uwagę na fakt, że zarówno oni, jak i nasi rodacy obecni w Londynie przybyli na te obchody, niejednokrotnie przemierzając wiele kilometrów, dobrowolnie, bez żadnego odgórnego przymusu oraz pomimo braku szumnych zapowiedzi w mediach, które w dzisiejszych czasach na podobne patriotyczne inicjatywy spoglądają niestety z coraz większą niechęcią. Podkreślił, że wszyscy mamy moralny obowiązek pamiętać o tych, którzy przelewali swą krew za nasze kraje w przeszłości. Uwaga ta dotyczyła w szczególności młodego pokolenia Polaków i Węgrów, które wychowało się już w czasach absolutnej dominacji mediów w życiu społecznym i stąd będącego bardziej narażonym na manipulacje. Jurek nie uciekał od tematów niewygodnych w naszej wspólnej historii. Przypomniał, że podczas II wojny światowej znaleźliśmy się po przeciwnych stronach frontu. Ale jednocześnie natychmiast dodał, że Węgrzy dali wówczas swym niemieckim sojusznikom jasno do zrozumienia, że bez względu na przebieg działań wojennych nie zaatakują Polski. Wspomniał o Węgrach bezpośrednio ratujących życie naszym rodakom, co miało miejsce choćby podczas powstania warszawskiego, gdzie oddziały węgierskie, wbrew wytycznym Niemców, wpuszczały do miasta transport niosący pomoc zdziesiątkowanym powstańcom. W dalszej części swego wystąpienia wyraził podziw dla Węgrów za pielęgnowanie swych chrześcijańskich tradycji w coraz bardziej zlaicyzowanej Europie, która dąży do zatarcia na siłę i w sposób sztuczny wszelkich granic państwowych, obyczajowych czy światopoglądowych. Na zakończenie zaprosił obecnych na spotkaniu Węgrów na przybycie wraz z nami 22 kwietnia pod pomnik katyński na londyńskim cmentarzu Gunnersbury, by tym razem uczcić pamięć  polskich bohaterów, cementując jednocześnie naszą przysłowiową przyjaźń.

            Następnie przy efektownie prezentującej się oprawie ze sztucznych ogni zebrani odśpiewali hymny Polski i Węgier, po których Andras ponownie podziękował przybyłym tego dnia Polakom za wsparcie oraz obiecał, że jego rodaków również nie zabraknie w kwietniu pod pomnikiem katyńskim. Pozostało już tylko złożyć okolicznościowe kwiaty oraz wieńce u progu domu Kossutha i zakończyć oficjalną część obchodów. W tym miejscu pragniemy jeszcze raz gorąco podziękować naszym bratankom za zaproszenie na czwartkową uroczystość. Do zobaczenia 22 kwietnia!

Fotogaleria z obchodów dostępna będzie już wkrótce.
 Majcher 

 http://www.youtube.com/watch?v=j3H79qMRYpI – filmik z obchodów. 

– 6:46 – przemówienie Jurka Byczyńskiego
– 17:00 – odśpiewanie hymnów