Aktualności

„Inka”- polska tożsamość po angielsku.

Inka - polska tożsamość po angielskuDzień 1 marca  jest polskim świętem państwowym, wprowadzonym ustawą z dnia 3 lutego 2011 r. i obchodzony jest jako Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.W związku z tym warto przypomnieć ciekawą i wielce pozytywną inicjatywę Polonii w Londynie, dzięki której powstał film „Inka”, opowiadający historię legendarnej sanitariuszki jednego z oddziałów zgrupowania mjr. Łupaszki. Danuta Siedzikówna, pseudonim Inka, została zamordowana przez komunistycznych zbrodniarzy którzy służyli obcemu państwu, Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich. Podczas kiedy alianci swiętowali zwycięstwo, jedno z państw koalicji antyhitlerowskiej, to niszczące cywilizację łacinską, zbrodnicze państwo totalitarne o nazwie ZSRR mordowało polskich patriotów którzy odważyli się stanąć przeciw niemu do walki w obronie Boga i Ojczyzny. Żołnierze którzy pozostali do końca wierni złożonej przysiędze, dla których ważniejsze od przetrwania za cenę zdrady było zwyciężyć lub zginąć, stanowią dziś dla nas wzór jak powinniśmy żyć aby pozostać ludźmi a nie być tylko bezkształtną masą, z której jacyś zwyrodnialcy dzierżący władzę będą mogli ulepić co im się tylko spodoba.

Kultura przekazywana ludziom, nie tylko w Polsce ale także w innych krajach, rzadko dzisiaj opisuje i rozpowszechnia wzorce, służące budowaniu tożsamości narodów opartej na prawdzie, zamiast tego serwując upodlenie człowieka, fałszowanie historii i bezideowość. Dlatego tak bardzo cenne jest każde nowe dzieło artystyczne, każda kolejna cegiełka dołożona do budowy tej niezniszczalnej twierdzy jaką jest narodowa tożsamość a o której  przetrwanie w czasie pokoju dbają różni „żołnierze wyklęci ” z kultury masowej.

Jedną z takich cegiełek mających odkłamać historię i przybliżyć innym narodom dzieje narodu polskiego jest niskobudżetowy film w reżyserii Jana Ledóchowskiego pt. „Inka”.

Film opowiada o końcu życia głównej bohaterki, która mając zaledwie 17 lat w chwli jej egzekucji, spędziła ostatnie lata swojego krótkiego życia walcząc o wolną Polskę z dwoma okupantami, niemieckim i rosyjskim. Jest to kolejna adaptacja historii tej dziewczyny, żołnierza niezłomnego-sanitariuszki ratującej życie nawet jej wrogom. Przedtem z postacią Danuty Siedzikówny zapoznać się można było w spektaklu z 2000 r.  „Teatru Nie Teraz” w reżyserii Tomasza A. Żaka  pt. „Na etapie” oraz  Teatru Telewizji „Inka 1946 ” z 2007r., w rezyserii Natalii Korynckiej-Gruz.

Brytyjska wersja Inki jest skierowana głównie do publiczności anglojezycznej, jak jednak powiedział po premierze reżyser, ma on zamiar dodać także napisy w języku francuskim.

„Film powstal dzięki pomocy polskich harcerzy, przyjaciół i studentów w Londynie”- o czym informuje ulotka promująca go. Jednym z głównych kryteriów doboru aktorów była bardzo dobra znajomosc języka angielskiego ponieważ dialogi prowadzone są po angielsku, a film jest z polskimi napisami. Premiera filmu miała miejsce 5 lutego 2012 r.  w Sali Teatralnej POSK-u. Dochód ze sprzedaży biletów poszedł m.in. na Medical Aid for Poland Fund. Dwie projekcje tego dnia wypełniły salę publicznością zarówno polską jak i angielską. Po premierze aktorzy i reżyser odpowiadali na pytania zgromadzonej publiczności. Przed filmem wyświetlono także ciekawy  dokument o polskiej szkole na Putney im. Marii Sklodowskiej-Curie, również autorstwa Jana Ledóchowskiego.

Jeśli ktoś widział wcześniejsze spektakle ukazujące główną bohaterkę filmu, może mu być trudno uniknąć porównań i krytycznej oceny „Inki” w reż. Pana Ledóchowskiego. Jednak moim zdaniem film jest wart zarówno obejrzenia go w kinie jak również posiadania w swojej domowej kolekcji, zwłaszcza przez ludzi którzy potrafią docenić prawdziwą sztukę jaką jest kino niezależne zwane też offowym. Sztuką jest bowiem stworzyć coś z niczego, nie mając budżetu wielkich wytwórni filmowych, bez sponsorów i medialnego zaplecza, dysponując jedynie zapałem aktorów-wolontariuszy, bez zawodowego doświadczenia, gotowych spędzić 3 zimne dni w lesie nie po to aby potem stąpać po czerwonym dywanie w blasku fleszy ale po to aby przekazać innym ludziom coś naprawdę ważnego. Oto prawdziwe aktorstwo i prawdziwa sztuka-wolna od zakłamania i tworząca autentyczną kulturę narodu.

Scenografia  która może razić wybrednego widza to według mnie nie wada, ale zaleta tego filmu.  Poprzez to że z konieczności użyto w niej elementów z którymi na co dzień styka się każdy mieszkaniec Zjednoczonego Królestwa może spowodować iż angielski widz będzie mógł poczuć że wszystko co widzi dzieje się nie gdzieś daleko, w nieznanym mu kraju, kilkadziesiąt lat wstecz ale tu i teraz. Uczucia  tego dopełnić mogą twarze i gra aktorów – oprawców i sędziów, można odnieść wrażenie że to nie sala sądu PRL ale któryś z angielskich urzędów. Jeśli chodzi o efekty specjalne to są  takie  jakich można się spodziewać po tego typu produkcji, aczkolwiek scena egzekucji Inki rzeczywiście jest drastycza i bardzo fachowo zrealizowana. Rosyjski mundur strażniczki jest również dobrym zabiegiem – przecież Polska była pod okupacją rosyjską, jednak to kadra oficerska i różni doradcy a nie szeregowcy byli rosyjskojęzyczni. Moim zdaniem zabrakło jakiejś bardziej wyrazistej sceny tortur i wymuszania zeznań, tak by widz wiedział na czym opierała sie komunistyczna władza i jej organy. Pozostaje mieć nadzieję że widzowie docenią pracę twórców tego obrazu a film dotrze ze swoim przekazem pod angielskie strzechy. Publiczność zgromadzona na pierwszych pokazach i jej reakcja po nich jest najlepszym dowodem na to że pamieć o Zołnierzach Wyklętych przetrwa na zawsze w naszych sercach, m.in. dzięki filmom takim jak ten.

Najbliższy pokaz filmu odbędzie się w Sali Parafialnej kościoła Św. Jana Ewangelisty, Ravenna Road, Putney, London SW15 6AW o 19.30 w niedzielę, 4 marca 2012.

Informacje o następnych seansach są dostepne na stronie reżysera filmu  http://www.ledochowski.eu/inka/index.html

Stowarzyszenie Patriae Fidelis zaangażowało się w promocje filmu rozdając ulotki informujące o premierze „Inki ” w POSK.

Bartosz Marcin

Publikowany teksty wyraża poglądy i opinie jego autora, za które bierze on odpowiedzialność. Przedruk całości lub części wyłącznie po uzyskaniu zgody autora lub redakcji. Wszelkie prawa zastrzeżone.